Wkrótce w zdalnym procesie, o kredyt hipoteczny w ING będą mogły się ubiegać także pary
Jeszcze w tym miesiącu ING wprowadzi kolejne usprawnienie do swojego procesu cyfrowej hipoteki. Składający wnioski zdalnie o kredyt będą mogli łatwiej udokumentować swoje dochody, które wpływają na ich konta w innych bankach niż ING. Zrobią to online, wykorzystując otwartą bankowość. Wyrażą zgody, aby Śląski pozyskał informacje na temat historii ich rachunku w innych instytucjach.
ING zamierza też rozszerzać grono klientów, którzy mogą ubiegać się o kredyt całkowicie zdalnie w aplikacji Moje ING, co zapowiadał też Marcin Giżycki w wywiadzie udzielonym cashless.pl. Obecnie do zaciągnięcia kredytu cyfrowo zapraszane są osoby starające się o hipotekę samodzielnie i zatrudnione na umowę o pracę. W kolejnym kroku proces zostanie udostępniony także osobom ubiegającym się o kredyt w parach (lub w więcej osób). W przyszłym roku obsługiwana ma już być większość możliwych scenariuszy.
ING uruchomił proces cyfrowej hipoteki pod koniec kwietnia. Jak podali przedstawiciele banku podczas dzisiejszej konferencji, od tego momentu w ten sposób wniosek otworzyło kilkaset osób. Spora część z nich zaczyna od sprawdzenia swojej zdolności kredytowej, a dopiero po czasie wraca z konkretną nieruchomością i kontynuuje składanie wniosku.
Jak w szczegółach ten proces wygląda, w serwisie cashless.pl mogliście przeczytać tutaj. Z obserwacji banku wynika, że klienci z łatwością przechodzą przez tę część wniosku, która dotyczy ich sytuacji finansowej. Nieco więcej problemów sprawia wypełnienie pól dotyczących samej kredytowanej nieruchomości, co wiąże się z częstszymi kontaktami z pracownikami banku. ING podkreśla, że w każdym momencie klient może przeprowadzić wideorozmowę z doradcą bankowym, który pomoże przejść przez bardziej problematyczne pola wniosku.
Od momentu wypełnienia przez klienta wniosku i skompletowania niezbędnej dokumentacji decyzja kredytowa wydawana jest w ciągu jednego dnia. Tak szybki czas wydania decyzji wynika z dalece posuniętej automatyzacji, ale też z faktu, że na razie do procesu trafiają tylko najprostsze przypadki. Docelowo bank planuje ten sam poziom automatyzacji i – od strony technicznej ten sam proces – zastosować także przy wnioskach składanych tradycyjnie. Dziś przeciętnie ich obsługa trwa 6-12 dni.
Cyfryzacja procesu udzielania kredytów hipotecznych to trend, w który wpisuje się coraz więcej banków, ostatnio mogliście przeczytać o uruchomieniu takiego mechanizmu w UniCredicie. Natomiast najbardziej zaawansowany w tym zakresie jest – jak na razie – PKO BP.