
Nowe rozwiązanie ma zostać udostępnione klientom już 1 maja 2026 r.
UniCredit chce być kolejnym bankiem na polskim rynku, który wprowadzi do swojej oferty tzw. cyfrową hipotekę. To proces umożliwiający zdobycie finansowania na zakup nieruchomości mieszkaniowej praktycznie całkowicie zdalnie, bez konieczności odwiedzania bankowego oddziału.
W nadesłanej do redakcji informacji prasowej UniCredit przekonuje, że cyfrowe kredyty hipoteczne są w Polsce rzadkością, bo banki ograniczają się do digitalizacji tylko części formalności. – W UniCredit tworzyliśmy ścieżkę klienta od zera, więc od razu założyliśmy, że musi ona być w pełni internetowa. Mogliśmy podejść do wyzwania bez bagażu zastanych procedur, wykorzystując nasze unikalne możliwości technologiczne. Z perspektywy projektu to tak, jakby budować nową drogę na pustym terenie, zamiast wytyczać ją pomiędzy gęstą, istniejącą zabudową – mówi, cytowany w komunikacie, Jakub Dąbrowski, lider projektu cyfrowej hipoteki w UniCredit.
Przypomnę, że pierwszym bankiem na polskim rynku, który postawił na takie rozwiązanie, był PKO BP. Więcej na temat innowacji zaproponowanej przez ten bank możecie przeczytać na przykład w tekście PKO BP rozszerzył dostęp do cyfrowej hipoteki. Od wczoraj mogą z niej korzystać pary. Później w ślady PKO poszło kilka kolejnych instytucji, z różnym skutkiem. Mowa m.in. o mBanku czy Pekao. Nad swoim procesem cyfrowej hipoteki zaawansowane prace prowadzi także ING, o czym wkrótce także będziecie mogli przeczytać w serwisie cashless.pl.
Wracając zaś do usługi UniCredit. Ma ruszyć już 1 maja 2026 r. W jej ramach klient będzie mógł wnioskować o kredyt mieszkaniowy w złotych na zakup nieruchomości na rynku wtórnym, refinansowanie istniejącego kredytu hipotecznego lub pożyczkę hipoteczną na dowolny cel, wybierając pomiędzy oprocentowaniem stałym i zmiennym. W kolejnych miesiącach bank planuje rozszerzyć warianty finansowania oraz udostępnić możliwość uzyskania promesy kredytowej, wystawionej również w pełni zdalnie.
Kredyt hipoteczny może być udzielony na okres do 35 lat, z finansowaniem do 80 proc. wartości nieruchomości. Kwota kredytu zależy m.in. od oceny zdolności kredytowej oraz wartości i stanu prawnego nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie, przy czym minimalna wartość to 80 tys. zł. Oprocentowanie w wariancie zmiennym wynosi WIBOR 6M plus marża 1,86 proc. W wariancie stałym wynosi 6,04 proc. w skali roku przez pierwsze 5 lat spłaty. Po tym okresie kredyt przechodzi na oprocentowanie zmienne zgodnie z aktualną ofertą banku.
UniCredit pracuje też nad rozwiązaniem, które pozwoli klientowi uzyskać wiążącą, ważną przez 30 dni decyzję finansową jeszcze przed znalezieniem konkretnego mieszkania czy domu. Dla kupującego oznaczać to będzie pewność na etapie poszukiwań i negocjacji, a także mniejsze ryzyko związane z rezerwacją mieszkania i zadatkiem.
Bank deklaruje, że w trakcie składania wniosku kredytowego dane o dochodach, historii rachunku i część parametrów nieruchomości są przez system weryfikowane automatycznie. Analiza odbywa się w czasie rzeczywistym, równolegle z wysłaniem wniosku. Proces postępuje zdalnie, do momentu podpisania umowy podpisem elektronicznym. Chyba że klient wybiera wizytę w oddziale. Jedynym etapem, dla którego niezbędny jest tryb "papierowy", jest wpisanie hipoteki do księgi wieczystej, o ile transakcja nie odbywa się u notariusza.
Uzupełnieniem oferty jest pożyczka hipoteczna, czyli finansowanie na dowolny cel – np. remont, większe wydatki czy spłatę innych zobowiązań, zabezpieczone na posiadanej nieruchomości. Maksymalny poziom zabezpieczenia przy pożyczce to 70 proc. wartości nieruchomości, przy okresie spłaty do 20 lat. Maksymalna kwota: 4 mln zł.