Zawetowana ustawa miała wprowadzić nadzór KNF nad podmiotami oferującymi usługi związane z kryptowalutami
– Brzmi niewiarygodnie, ale prezydent znów zawetował ustawę o kryptowalutach. Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli – tak decyzję Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę o kryptoaktywach, skomentował w serwisie X szef rządu Donald Tusk.
Przypomnę, że zawetowana właśnie ustawa, która trafiła na biurko prezydenta, ma z grubsza ten sam kształt co dwie wcześniej już zawetowane. Przepisy ustawy wyznaczały nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad podmiotami działającymi w obszarze kryptoaktywów. Mowa na przykład o giełdach i kantorach wymiany kryptowalut. Prezydent, odmawiając podpisania ustawy, argumentował, że nadmiernie reguluje ona rynek i przyczyni się do wypchnięcia firm z polskiego rynku.
Zawetowana ustawa to propozycja implementacji do polskich przepisów unijnego rozporządzenia MiCA. Brak podpisu prezydenta pod ustawą oraz perspektyw na szybkie przygotowanie nowego projektu oznacza, że realny staje się scenariusz zawarty w komunikacie KNF z lutego 2026 r.
Napisano tam, że na bazie obowiązujących przepisów podmioty, które już wcześniej, zgodnie z prawem krajowym, świadczyły usługi w zakresie kryptoaktywów, nadal mogą to robić do 1 lipca 2026 r. Jeśli do tego czasu nie zostanie wyznaczony w Polsce organ właściwy do nadzoru, a więc np. nie wejdzie w życie stosowna ustawa, to utracą one możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Nie będzie to jednak dotyczyć firm zagranicznych, które uzyskają zezwolenie w innych krajach.