Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao Wesub
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
Oto 13 fintechowych kart dla Polaka. Jeżeli chcielibyście przetestować nowoczesne usługi finansowe, na pewno wybierzecie coś dla siebie

Fintechy miały konkurować o klientów z bankami. Teraz jest ich tak dużo, że i konkurencja między nimi samymi jest coraz silniejsza

Jeżeli od dłuższego czasu słyszycie bardzo dużo o fintechach, ale jeszcze nie macie karty żadnego z nich w portfelu, a chcielibyście sprawdzić, o co jest tyle hałasu, to niniejsze zestawienie jest właśnie dla Was. Poniżej znajdziecie najważniejsze informacje o trzynastu, moim zdaniem najciekawszych fintechach, oferujących karty klientom z Polski.

Przeczytajcie także: Zobaczcie jak kupić NNW dziecka zdalnie

Fintech postrzegany był początkowo jako konkurencja dla banków. Okazuje się jednak, że coraz więcej podmiotów z tego sektora chcąc się rozwijać, występuje o licencję bankową. W poniższym zestawieniu znajdziecie kilka takich fintechów np. Bunq, N26 czy Revolut. Ten ostatni choć na większości rynków działa w oparciu o licencję instytucji pieniądza elektronicznego, to już dysponuje zezwoleniem na prowadzenie banku.

Smutne jest natomiast to, że w zestawieniu liczącym 13 fintechów jest tylko jedna firma pochodząca z Polski – to Igoria Trade, oferująca usługę o nazwie IgoriaCard. Większość spółek znajdujących się na liście to podmioty zarejestrowane w Wielkiej Brytanii i posiadające licencję tamtejszego nadzoru.

Przeczytajcie także: Kto oferuje płatności mobilne w Polsce

Tymczasem zapraszam do lektury. Jeśli któraś z opisanych poniżej firm Was zainteresuje i chcielibyście dowiedzieć się na jej temat nieco więcej, wystarczy, że zajrzycie do archiwum cashless.pl – o wszystkich tych fintechach oraz wprowadzanych przez nie nowościach piszemy niemal codziennie. Kliknijcie w "lupkę" znajdującą się w menu głównym cashless.pl i wpiszcie w wyszukiwarkę nazwę interesującego Was podmiotu.

BNC10

BNC10 to fintech, którego z racji oferowanych usług określić można mianem hiszpańskiego Revoluta. Ich podstawą jest bezpłatny rachunek płatniczy z hiszpańskim numerem IBAN oraz karta płatnicza Mastercard, wirtualna albo plastikowa, a wszystko powiązane z aplikacją mobilną na urządzenia z Android i iOS.

Konto zasilać można za pomocą przelewu SEPA w euro z dowolnego banku w Polsce. Posiadając konto BNC10 można korzystać z bezprowizyjnych transakcji kartowych (przewalutowanie odbywa się po atrakcyjnym kursie Mastercard), trzech darmowych wypłat z bankomatów miesięcznie na całym świecie oraz bezpłatnych przelewów pomiędzy klientami BNC10. Kartę BNC10 można dodać do portfela Google Pay.

Bunq

Bunq to młody, fintechowy bank z Holandii obsługujący klientów z wielu europejskich krajów, w tym z Polski. Jedną z flagowych usług spółki jest karta Bunq Travel Card. Jej charakterystyczną cechą jest to, że jest ona jednocześnie kartą kredytową (tak jest traktowana np. przez hotele) i przedpłaconą (o wysokości limitu decyduje wpłacona przez Was na rachunek kwota).

Karta wydawana jest do konta w euro, posiadającego holenderski numer IBAN. Plastik standardowo kosztuje 9,99 euro, ale opłaty tej można uniknąć zapraszając do skorzystania z Bunq troje znajomych. Wystarczy samo wysłanie zaproszenia. Natomiast wydawca karty nie pobiera opłat miesięcznych za korzystanie z niej. Dokonywane nią transakcje są przeliczane po korzystnym kursie organizacji Mastercard bez dodatkowych prowizji. Bunq oferuje też konta bankowe oraz karty debetowe.

Curve

Curve, to obok Revoluta, chyba najbardziej znany brytyjski fintech w Polsce. Oferuje aplikację mobilną, do której można dodać karty wielu innych wydawców, np. banków. Następnie można płacić z rachunków tych kart za pomocą jednej karty wydawanej przez Curve. Dzięki temu nie trzeba nosić przy sobie wielu innych plastików.

Curve oferuje także szereg płatności mobilnych. Kartę Curve można więc dodać m.in. do Apple Pay, Google Pay, Garmin Pay czy Fitbit Pay. Klienci z Polski mogą więc dzięki karcie Curve korzystać z tych wszystkich rozwiązań, nawet jeśli ich bank nie oferuje któregoś z wymienionych systemów płatności mobilnych. Chodzi np. o takie banki jak Millennium, Pekao czy PKO BP, które wciąż nie pozwalają swoim klientom na korzystanie z Google Pay.

Dipocket

To brytyjski stratup, który do Polski wszedł wiosną 2016 r. Podstawą jego oferty jest rachunek płatniczy z kartą, przelewami i międzynarodowymi transferami pieniędzy. Wszystkim zarządza się w aplikacji mobilnej, którą można zainstalować zarówno na urządzeniach z Android jak i iOS. Aplikacja pozwala na natychmiastowe i darmowe przelewy P2P pomiędzy użytkownikami z Polski, Wielkiej Brytanii oraz krajów strefy euro, wymianę walut (złoty, euro, funt, frank szwajcarski i dolar) ze spreadem zaczynającym się od 0,5 proc. czy bezprowizyjne płatności bezgotówkowe kartą.

Obecnie Dipocket współpracuje z Santanderem. Efektem tej współpracy jest m.in. nowa karta Up and Go, powstała przy współpracy z siecią Żabka (pierwotnie można ją było kupić wyłącznie w Żabkach, obecnie można też zamówić plastik w aplikacji i otrzymać go pocztą). Karty oferowane przez Dipocket można dodawać do portfeli Apple Pay i Google Pay.

iCard

Mogliście usłyszeć o iCard w lutym bieżącego roku, gdy firma pochwaliła się udostępnieniem płatności Apple Pay. Jej oferta kierowana jest do klientów z wielu krajów, w tym z Polski. iCard to bułgarski fintech, posiadający licencję instytucji pieniądza elektronicznego. Oferuje rachunek płatniczy, aplikację, kartę plastikową i wirtualną, oraz szybkie transfery pieniędzy. Chwali się, że obsługuje już pół miliona klientów z trzydziestu europejskich krajów.

IgoriaCard

IgoriaCard to pierwszy i jedyny w tym zestawieniu fintech z polskim rodowodem. Operatorem usługi IgoriaCard jest spółka Igoria Trade, znana wcześniej przede wszystkim z internetowego kantoru wymiany walut Trejdoo.

W skład pakietu usług powiązanego z IgoriaCard wchodzi internetowy serwis transakcyjny do zarządzania limitami, historią płatności, itd., 17 bezpłatnych rachunków walutowych dla najważniejszych walut, dostęp do platformy wymiany walut oraz wspomniana karta zbliżeniowa Mastercard. Może ona występować jako plastik oraz w formie wirtualnej, przydatnej np. w trakcie zakupów internetowych. Rachunek IgoriaCard zasilić można z innej karty lub przelewem.

Monese

Monese umożliwia założenie konta w Wielkiej Brytanii lub krajach strefy euro, nawet tym, którzy nie mają stałego adresu i historii kredytowej. W skład pakietu usług Monese wchodzi także aplikacja mobilna i karta płatnicza. Konto Monese można zasilić przelewem bankowym SEPA lub przelewem międzynarodowym. Karty Monese można powiązać z cyfrowymi portfelami, takimi jak Apple Pay i Google Pay.

N26

To drugi w tym zestawieniu (po Bunq) fintechowy bank. Oferuje klientom dostęp do rachunków wyłącznie przez aplikację mobilną. Ci, którzy chcą skorzystać z usług N26, mogą zakładać konta zdalnie – w procesie tym wykorzystywana jest wideoweryfikacja pozwalająca potwierdzić tożsamość nowego klienta. N26 oferuje konta osobiste i biznesowe, denominowane w euro wraz z bezpłatną kartą debetową.

Konto N26 jest skierowane do tych klientów, którzy chcą obsługiwać swoje rachunki wyłącznie przez aplikację na smartfonie, podróżują, mieszkają lub pracują za granicą i chcą szybko wysyłać pieniądze na inne rachunki bankowe. Konto biznesowe natomiast jest przeznaczone dla niezależnych pracowników i osób samozatrudnionych. N26 pisze, że dzięki niemu mogą łatwo odbierać płatności od partnerów biznesowych za granicą na rachunek bankowy prowadzony w euro.

Revolut

To zdaje się sprawca największego zamieszania na europejskim rynku usług finansowych w ostatnich latach. Revolut w początkowym okresie swojego rozwoju zaoferował aplikację i powiązaną z nią kartę płatniczą, za pomocą której można było płacić w różnych walutach przy ograniczonych kosztach przewalutowania. Konto Revoluta można było w prosty i szybki sposób zasilić z rachunku innej karty, wydanej np. przez bank z Polski.

Później oferta brytyjskiego fintechu była stopniowo rozbudowywana o różne ciekawe funkcje w aplikacji i inne usługi finansowe, jak możliwość inwestowania w akcje spółek zagranicznych czy kryptowaluty, możliwość zakładania rachunków firmowych i dla dzieci czy opcje oszczędnościowe. Wkrótce Revolut uruchomi w Polsce swoją licencję bankową i prawdopodobnie zaproponuje kredyty i karty kredytowe.

Sync.

Sync. to aplikacja do agregowania rachunków płatniczych prowadzonych przez różne instytucje. Upraszcza zarządzanie nimi, przesyłanie pieniędzy oraz wymianę walut. Na razie dotyczy to funtów i euro, ale z czasem pojawić się ma kilkadziesiąt innych walut. Użytkownik będzie mógł je przechowywać, ale też szybko wymieniać – bez ukrytych opłat i przy korzystnym kursie.

Fintech oferuje kartę plastikową i wirtualną. Kod CVC ma być generowany w aplikacji. Przewidziane są konta premium i pewnie to na nich firma będzie chciała zarabiać. Potencjał Sync. może być zatem spory, ale na razie w Polsce funkcjonalność aplikacji jest mocno ograniczona – agregacja ma dotyczyć wyłącznie Revoluta.

Transferwise

Brytyjski fintech oferuje klientom, także z Polski, rachunki do zlecania i odbierania przelewów krajowych i międzynarodowych, bez ukrytych opłat i wysokich kosztów przewalutowania. Usługi Transferwise kierowane są m.in. do imigrantów a także małych firm czy freelancerów współpracujących z zagranicznymi kontrahentami.

Klient może stworzyć wirtualny portfel (także w aplikacji), który pozwala na otwarcie sald w ponad kilkudziesięciu różnych walutach i wymianę w dowolnej chwili. Fintech oferuje też kartę debetową, którą można dodać do cyfrowych portfeli takich jak Apple Pay czy Google Pay.

Twisto

To czeski fintech, który kilka lat temu wprowadził usługę tzw. odroczonych płatności, kierowaną do klientów sklepów internetowych. Później zainwestował w niego bank ING, co zaowocowało wejściem Twisto także na polski rynek. Jego oferta została rozbudowana o aplikację mobilną i powiązaną z nią kartę płatniczą.

Twisto umożliwia korzystanie z darmowego kredytu oraz tanich przewalutowań transakcji zagranicznych. Część klientów ma jednak fintechowi za złe, że początkowo darmowe usługi wkrótce staną się płatne. Od października plastikowa karta, którą można dodać do cyfrowych portfeli, będzie dostępna tylko w pakiecie, za który trzeba będzie płacić prawie 10 zł miesięcznie. Nie będzie już ona dostępna za darmo.

Viva Wallet

Viva Wallet, to grecka firma działająca w wielu krajach europejskich, oprócz Polski także m.in. w Wielkiej Brytanii, Rumunii, Portugalii, Belgii czy Cyprze. Swoje usługi kieruje do firm. W skład jej oferty wchodzi terminal płatniczy, który można wynająć lub kupić na własność, a także bramka do płatności internetowych. Viva Wallet łączy akceptację z rachunkiem płatniczym, do którego wydaje firmową kartę. Za jej pomocą można wydawać środki pochodzące z płatności przyjmowanych za pośrednictwem terminala bądź internetowej bramki.

KATEGORIA
PORADNIKI
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies