Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Prezes Kontomatika: naszą siłą jest to, że Polska jest dla nas naturalnym środowiskiem do rozwoju produktów

Wywiad z Michałem Łukasikiem, prezesem fintechu Kontomatik, ukazał się w raporcie "Kierunek: zagranica", którego premiera odbyła się w trakcie pierwszej edycji kongresu Forward by cashless.pl w Gdyni

O Kontomatiku można dziś powiedzieć, że działa międzynarodowo. Na których rynkach jesteście obecni oprócz Polski?

W pewnym sensie faktycznie jesteśmy firmą międzynarodową, co potwierdzają chociażby dwie posiadane przez nas licencje umożliwiające korzystanie z otwartej bankowości: litewska, która była pierwszą w regionie bałtyckim, oraz polska. Nasz biznes opiera się dziś na dojrzałych rynkach, takich jak Polska, Hiszpania i Czechy, gdzie mamy bardzo silną pozycję i wypracowany stabilny model generujący przychody. Oprócz tego działamy w krajach bałtyckich, głównie ze względu na współpracę z tamtejszymi fintechami. Rozwijamy się również w Portugalii i Rumunii, które traktujemy jako rynki perspektywiczne. Jeśli chodzi o generowane przychody, to obecnie za mniej więcej połowę odpowiada rynek polski, a za drugą połowę – rynki zagraniczne.

Co skłoniło Kontomatika do wyjścia poza Polskę? Czy nasz rynek nie był dla Was wystarczająco duży?

Decyzję o ekspansji zagranicznej poniekąd podjęli za nas nasi klienci. Firmy, z którymi współpracowaliśmy nad Wisłą, działały również za granicą i po prostu potrzebowały tam takich usług jak te oferowane przez nas. Z tego względu, że znały już nasze rozwiązania, skłoniły nas do rozpoczęcia działalności tam, gdzie same działały. Dzięki temu nie musieliśmy budować wszystkiego od zera na zupełnie nieznanym terenie, bo mieliśmy już pierwszy popyt i partnerów do wspólnego rozwoju produktów i usług.

Przeczytajcie także: • Odpowiedni pracownicy to klucz do sukcesu w ekspansji zagranicznej

A pod względem strategii inwestycyjnej jesteśmy dość konserwatywni. Staramy się wchodzić na takie rynki, na których nie tylko widzimy potencjał rozwoju, ale gdzie mamy już gotowy plan działania i perspektywy pierwszych przychodów.

Czy w najbliższym czasie planujecie pojawić się w kolejnych krajach?

W tym roku planujemy wprowadzić nasze usługi na Słowacji. Zastanawiamy się również nad ponownym wyjściem poza Unię Europejską, ale działamy w tym zakresie dość ostrożnie, gdyż mamy już doświadczenia z Filipin, z których zdecydowaliśmy się po pewnym czasie wycofać. Tamtejsze otoczenie regulacyjne nie sprzyjało rozwojowi otwartej bankowości, a koszty utrzymania rozwiązania były zbyt wysokie w stosunku do przychodów. Świadomie unikamy zaś konfrontacji z gigantami z Zachodu na ich własnym podwórku, na przykład w Niemczech czy Francji. Wejście tam wymagałoby ogromnych budżetów i konkurowania głównie ceną, co nie wpisuje się w naszą strategię.

W czym zatem upatrujecie swojej przewagi nad firmami z Europy Zachodniej?

Naszą siłą jest to, że Polska jest dla nas naturalnym środowiskiem do rozwoju i doskonalenia produktów. Dzięki temu możemy wchodzić na rynki zagraniczne z rozwiązaniami, które są już sprawdzone w praktyce i gotowe do zwiększania skali. Dodatkowo nie jesteśmy już tylko dostawcą infrastruktury, który przesyła dane z rachunków – staliśmy się firmą analityczną. Automatyzujemy procesy oparte na głębokiej analizie, co pozwala naszym klientom na przykład precyzyjnie oceniać ryzyko kredytowe czy wiarygodność finansową użytkowników. Mamy też świetny zespół, który nie tylko dysponuje kompetencjami technologicznymi, ale też sprawnie porusza się w międzynarodowym środowisku.

A co jest dla Was największym wyzwaniem podczas wchodzenia na nowe rynki?

Najczęściej kwestie regulacyjne. Choć unijne dyrektywy są wspólne dla wszystkich krajów europejskich, ich wdrażanie do lokalnych porządków prawnych przebiega bardzo różnie. W Polsce regulator jest stosunkowo konserwatywny i skupiony na tradycyjnym nadzorze, co czasem utrudnia wdrażanie nowoczesnych rozwiązań. Dobrym przykładem jest podejście do tzw. screen scrapingu, który na Zachodzie jest traktowany jako standardowe i bezpieczne uzupełnienie usług, a u nas wciąż budzi pewne obawy i niechęć nadzorcy. Pojawiają się też wyzwania natury politycznej, jak różnice w listach sankcyjnych między poszczególnymi krajami UE, co może stawiać polskie firmy w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec podmiotu z innego państwa, którego takie ograniczenia nie obowiązują.

Jak ocenia pan dalsze perspektywy rozwoju Kontomatika, biorąc pod uwagę na przykład pojawianie się nowych technologii, takich jak generatywna sztuczna inteligencja, czy regulacji, jak planowana dyrektywa FIDA?

Sztuczna inteligencja już teraz obniża bariery wejścia na rynek usług finansowych, co sprawia, że open bankingiem interesują się nawet mikrofirmy czy osoby indywidualne, chcące budować własne produkty. To zwiększa ogólne zrozumienie i zaufanie do tych rozwiązań wśród konsumentów. Jeśli zaś chodzi o regulacje, to bardzo liczymy na dyrektywę FIDA, która docelowo może zwiększyć katalog dostępnych danych dla podmiotów zajmujących się ich analizą, czyli takich jak my. Dla takich firm jak Kontomatik oznacza to możliwość budowania dokładniejszych modeli scoringowych, lepszego wykrywania nadużyć i tworzenia bardziej spersonalizowanych usług.

Jak oceniają Państwo nadchodzące zmiany związane z dyrektywą CCD2 i ich wpływ na rynki, na których działa Kontomatik?

Z perspektywy dostawcy, polski rynek jest stosunkowo zaawansowany pod względem wykorzystania danych i automatyzacji procesów kredytowych. Większość instytucji korzysta już z rozwiązań open banking, a analiza dochodów na podstawie danych z rachunków bankowych jest standardem. CCD2 zwiększy nacisk na dokumentowanie decyzji i transparentność modeli, ale nie powinna zmienić fundamentalnie sposobu oceny ryzyka.

Przeczytajcie także: • Biometria behawioralna w aplikacji Erste

Największe zmiany – i jednocześnie największe ryzyka – widzimy natomiast w Hiszpanii. Na ten moment zakładamy, że dyrektywa zostanie tam wdrożona z istotnym opóźnieniem. To duży i bardzo konkurencyjny rynek dla kredytu konsumenckiego, który na tę chwilę pozostaje praktycznie nieuregulowany. Wdrożenie CCD2 będzie rewolucyjne i na pewno bardzo mocno odczuwalne przez naszych klientów. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym nowe przepisy istotnie ograniczą część modeli biznesowych lub podniosą koszty operacyjne, sprawiając, że niektóre segmenty rynku staną się nierentowne. Z naszej perspektywy oznacza to ryzyko pośrednie – jeśli regulacja okaże się zbyt dużym wyzwaniem dla naszych klientów, wpłynie to również na naszą działalność. Z drugiej strony, ze względu na mniej scentralizowany i wystandaryzowany rynek informacji kredytowej w Hiszpanii, implementacja dyrektywy może stać się istotną szansą i czynnikiem wzrostu dla dostawców rozwiązań takich jak Kontomatik.

Dziękuję za rozmowę

Pierwsza edycja kongresu Forward by cashless.pl odbyła się 17 i 18 września 2026 r. w Gdyni. Projekt zdecydowały się wesprzeć firmy Mastercard i Visa, które zostały partnerami strategicznymi, a także Blik, Hitachi, mBank, Nest, PKO Bank Polski, PragmaGO, Soonly i Totalizator Sportowy jako partnerzy wspierający oraz Happy Birds, ITCARD, Kancelaria Macura, Smartney Grupa Oney, Trade Republic i ZEN.COM jako partnerzy. Partnerem technologicznym została firma Sunmi, natomiast partnerami instytucjonalnymi: Polska Organizacja Niebankowych Instytucji Płatności, Polskie Stowarzyszenie Public Relations, Fundacja Fintech Poland, Uczelnia Łazarskiego oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Visa została ponadto partnerem Forward Night. Natomiast Prezydent Miasta Gdynia objęła Forward 2026 patronatem honorowym.

KATEGORIA
NASZ GOŚĆ
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies