Wywiad z Krzysztofem Drzyzgą, założycielem Verestro, ukazał się w raporcie „Kierunek: zagranica”, którego premiera odbyła się w trakcie pierwszej edycji kongresu Forward w Gdyni

Verestro świadczy dziś swoje usługi klientom z wielu różnych krajów. Co było najważniejszym czynnikiem decydującym o rozpoczęciu ekspansji zagranicznej?
Decyzja o wyjściu za granicę była wpisana w DNA Verestro od powstania naszej firmy. Moje wcześniejsze doświadczenia, w tym głównie z pracy w organizacji Mastercard, gdzie zajmowałem się innowacjami na 28 rynkach, przekonywały mnie, że w dziedzinie płatności elektronicznych należy myśleć międzynarodowo. Głównym powodem były możliwości w zakresie rozwoju skali działalności. Verestro świadczy usługi m.in. dla banków. Gdybyśmy skupili się wyłącznie na Polsce, mielibyśmy kilkunastu potencjalnych klientów tego typu, co oznacza, że nawet przy dużej skuteczności moglibyśmy pozyskać może pięciu, sześciu klientów. Tymczasem na całym świecie działa kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy banków i wszystkie te instytucje mogą być klientami, jeśli przyjmie się założenie, że firma ma działać globalnie.
Dodatkowo, rozwijając usługi bazujące na standardach stosowanych przez Mastercarda czy Visę, mamy do czynienia ze standardami globalnymi. Usługa, którą uda się nam scertyfikować w Polsce, automatycznie może być oferowana na całym świecie, we wszystkich obszarach, w których działają obie organizacje. To wiele rzeczy ułatwia i dodatkowo przekonywało nas, że od początku musimy działać międzynarodowo. Stąd od samego początku na przykład zdecydowaliśmy, że całą dokumentację firmową będziemy prowadzić w języku angielskim.
No ale pewnie napotkaliście jakieś wyzwania, które na drodze do tej międzynarodowej ekspansji musieliście pokonać?
Początki oczywiście nie były łatwe. Początkowo wydawało się nam, że pozyskanie jednego klienta w jakimś kraju za granicą automatycznie otworzy nam drogę do zdobycia w tym kraju kolejnych klientów. Nie przewidzieliśmy tego, że banki kontrahentów-usługodawców, takich jak my, traktują jako element walki konkurencyjnej. To znaczny, że jeśli jeden z banków na danym rynku wybrał nas, pozyskanie kolejnego banku w tym kraju było utrudnione, bo już pracowaliśmy dla innej instytucji i z tego powodu staliśmy często na przegranej pozycji. Innym wyzwaniem był brak odpowiedniego kapitału, bo takie działania jak na przykład wyjazdy na zagraniczne konferencje i kongresy, na których można zaprezentować się potencjalnym klientom, kosztują bardzo dużo. Nie było nas na nie stać początkowo. Tutaj jednak otrzymaliśmy dużo pomocy od instytucji rządowych, które poprzez różne programy i dotacje wspierały nas na tamtym etapie rozwoju. Trzecim wyzwaniem, z którym do dziś się zmagamy, jest swego rodzaju nacjonalizm gospodarczy. W wielu krajach korporacje, jeśli mają taką możliwość, wybierają partnerów mówiących ich własnym językiem.
Jakie zatem cechy Verestro i oferty Waszej firmy sprawiły, że jednak może ona pochwalić się sukcesami na rynkach międzynarodowych?
Naszym atutem są silne partnerstwa, szczególnie z Mastercard, który promuje naszą technologię jako rozwiązanie komplementarne do ich usług. Dodatkowo, Polska stała się "gwiazdą" płatności zbliżeniowych i NFC, co daje nam świetne referencje. Kiedy rozmawiamy z klientem na przykład z Wenezueli, możemy pokazać rozwiązania z polskiego rynku, który dla nich jest wciąż innowacyjny. Wreszcie mamy szczęście do pracowników. Staramy się przyciągać takich, którzy chcą razem z nami podbijać świat.
A które regiony Europy czy świata uznajecie za najbardziej perspektywiczne dla dalszego rozwoju Verestro?
Staramy się szukać tzw. błękitnych oceanów, czyli miejsc, gdzie konkurencja nie jest jeszcze duża i przynajmniej teoretycznie łatwiej jest tam zdobyć klientów. Najwięcej szans upatrujemy dla siebie w krajach rozwijających się, a więc, jeśli chodzi o nasz kontynent, to w Europie Wschodniej i na Bałkanach, a dalej – w Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Tam często brakuje lokalnych dostawców technologii, więc wchodząc z naszymi rozwiązaniami, możemy być pierwsi i możemy konkurować z gigantami z Zachodu, będąc od nich szybszymi i tańszymi.
Z kolei na rynkach rozwiniętych, takich jak Europa Zachodnia czy Stany Zjednoczone, staramy się pokazywać bardziej złożone produkty, jak choćby technologię do płatności zbliżeniowych, bo po 15 latach rozwoju oprogramowania w tym obszarze, mamy już doświadczenie, by stawać w szranki z najlepszymi.
Jak obecnie wygląda struktura Waszych przychodów w podziale na Polskę i pozostałe rynki?
Obecnie aż 90 proc. naszych przychodów generują klienci z zagranicy. To pokazuje, że nasza wczesna decyzja o ekspansji była słuszna. Sama spółka Verestro osiąga około 60 milionów złotych przychodu, a wraz z podmiotami powiązanymi, jak GoPay czy Sparados, jest to ponad 80 milionów złotych. Można jednak powiedzieć, że nasza historia zatoczyła pewne koło, gdyż od niedawna udział instytucji z polski w naszych przychodach zaczął rosnąć. To głównie efekt partnerstw z takimi instytucjami jak Mastercard czy operator Blika.
Co dalej, jak zamierzacie w najbliższym czasie rozwijać Verestro?
Nasz cel to dalszy wzrost przychodów na poziomie 30-40 proc. rocznie poprzez rozwój w kraju i na rynkach, na których już jesteśmy, oraz wejście na nowe. Rozważamy upublicznienie naszych akcji poprzez wejście na jedną z giełd papierów wartościowych. Chcemy być wszędzie tam, gdzie nasi klienci potrzebują nowoczesnego wydawnictwa kart i infrastruktury płatniczej.
Dziękuję za rozmowę
Pierwsza edycja kongresu Forward by cashless.pl odbyła się w ubiegłym tygodniu w Gdyni. Projekt zdecydowały się wesprzeć firmy Mastercard i Visa, które zostały partnerami strategicznymi, a także Blik, Hitachi, mBank, Nest, PKO Bank Polski, PragmaGO, Soonly i Totalizator Sportowy jako partnerzy wspierający oraz Happy Birds, ITCARD, Kancelaria Macura, Smartney Grupa Oney, Trade Republic i ZEN.COM jako partnerzy. Partnerem technologicznym została firma Sunmi, natomiast partnerami instytucjonalnymi: Polska Organizacja Niebankowych Instytucji Płatności, Polskie Stowarzyszenie Public Relations, Fundacja Fintech Poland, Uczelnia Łazarskiego oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Visa została ponadto partnerem Forward Night. Natomiast Prezydent Miasta Gdynia objęła Forward 2026 patronatem honorowym.