
Projekt przewiduje, że raporty z oceny takiego ryzyka w banku trafią do Komisji Nadzoru Finansowego
Dziś na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt rozporządzenia autorstwa Ministerstwa Finansów, którego celem jest dostosowanie rodzimych przepisów do unijnej dyrektywy CRD VI. Najwięcej zmian wprowadza on do rozporządzenia resortu finansów z 2021 r. dotyczącego systemu zarządzania ryzykiem, kontroli wewnętrznej i polityki wynagrodzeń w bankach. Obok licznych zapisów dotyczących głównie uwzględnienia przez banki ryzyk związanych z ESG (ang. Environmental, Social, Governance), pojawiły się również nowości dotyczące ryzyka i ekspozycji banku na działalność związaną z kryptoaktywami.
Jak czytam w uzasadnieniu, w ramach polityk i procedur zarządzania ryzykiem w banku w zakresie ryzyka kredytowego i kontrahenta, banki będą najpierw przeprowadzały ocenę ekspozycji na kryptoaktywa, jakie przyjmą. Co więcej, kredytodawca będzie musiał ocenić adekwatność własnych procedur zarządzania ryzykiem kontrahenta, a sprawozdanie z takiej oceny złożyć do KNF. Twórcy projektu podkreślają, że ze względu na intensywny rozwój rynku kryptoaktywów, banki posiadające na nie bezpośrednią lub pośrednią ekspozycję będą musiały wdrożyć odpowiednie procedury.
Tymczasem 1 lipca 2026 r. kończy się okres przejściowy unijnego rozporządzenia MiCA, którego zadaniem jest uregulowanie działalności związanej z branżą kryptoaktywów. Z tego tytułu na stronie internetowej KNF pojawił się komunikat informujący o tym, że po tej dacie na rynku mogą działać wyłącznie licencjonowane podmioty. Co więcej, powołując się na stanowisko ESMA (ang. European Securities and Markets Authority) nadzorca przypomniał, że spółki działające na dotychczasowych zasadach muszą wygaszać swoją działalność. Oznacza to m.in. natychmiastowe wstrzymanie pozyskiwania nowych klientów w UE oraz jakichkolwiek aktywności marketingowych. Koniec okresu przejściowego oznacza też, że wpis do rejestru podmiotów działających w zakresie walut wirtualnych (VASP) nie będzie uprawniał do świadczenia usług opartych o kryptoaktywa, o czym więcej przeczytacie tutaj.
Przypomnę, że w Polsce ustawa wdrażająca unijne rozporządzenie MiCA została trzykrotnie zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, o czym więcej przeczytacie tutaj. Z tego powodu po 1 lipca w kraju mogą działać jedynie spółki z licencjami dostawców usług kryptoaktywów (CASP) wydanymi przez zagranicznych nadzorców. Wśród nich są więc w większości zagraniczne podmioty jak np. Kraken, OKX, Revolut czy Trade Republic. Spośród rodzimych spółek licencją CASP mogą się pochwalić tylko XTB oraz Ari10.