
W zarządzie pozostają także dotychczasowi członkowie: Maciej Fedyna, Elżbieta Häuser-Schöneich, Tomasz Tarkowski oraz Jan Zimowicz, ale kolejnej kadencji nie będą pełnić już Tomasz Kulik oraz Bartosz Grześkowiak
Rada nadzorcza PZU podjęła decyzję o ponownym powołaniu Bogdana Benczaka na prezesa PZU. Na kolejną kadencję w zarządzie pozostają także: Maciej Fedyna, Elżbieta Häuser-Schöneich, Tomasz Tarkowski oraz Jan Zimowicz. Dołączą do nich nowo powołani: Rafał Kiliński oraz Kazimierz Karolczak. W zarządzie nie będą już zasiadać zaś Tomasz Kulik, przez wiele lat pełniący funkcję CFO w PZU, oraz Bartosz Grześkowiak, który do PZU przeszedł w 2024 r. i odpowiadał za biznes korporacyjny. Nowa kadencja zarządu w powyższym składzie rozpoczęła się 14 kwietnia 2026 r. i obejmuje trzy kolejne pełne lata obrotowe 2027-2029.
Rafał Kiliński to menedżer znany w branży ubezpieczeniowej, był zresztą związany także z grupą PZU, w ramach której był m.in. jednym z twórców i pierwszym prezesem TUW PZU. Teraz w zarządzie PZU będzie odpowiadał za obszar klienta korporacyjnego. Z kolei Kazimierz Karolczak to polityk i samorządowiec, w ostatnim czasie przewodniczący zarządu Metropolii GZM. W PZU ma zająć się obszarem zarządzania zasobami ludzkimi i dialogu społecznego.
Jeśli zaś chodzi o podział pozostałych obszarów odpowiedzialności, to Maciej Fedyna ma nadzorować obszar ryzyka i finansów, Elżbieta Häuser-Schöneich – obszar klienta indywidulanego, Tomasz Tarkowski – likwidację szkód, a Jan Zimowicz – dystrybucję. Rada nadzorcza zakończyła postępowanie kwalifikacyjne na funkcję członka zarządu odpowiedzialnego za obszar inwestycji bez rozstrzygnięcia.
PZU podkreśla, że skład zarządu został wyłoniony w ramach otwartego postępowania kwalifikacyjnego, ogłoszonego w związku z upływem poprzedniej kadencji zarządu. Ta szczególnie krótka była w przypadku prezesa Bogdana Benczaka, który dołączył w samej jej końcówce – we wrześniu 2025 r., w związku z czym po zaledwie kilku miesiącach prezesury musiał na nowo stanąć do konkursu, ale – jak widać – z pozytywnym skutkiem. Wydaje się to pozytywnym sygnałem, po wcześniejszej wzmożonej rotacji na tym stanowisku. Przypomnę, że Bogdan Benczak jest już trzecim prezesem, który pełnił tę funkcję od czasu odwołania Beaty Kozłowskiej-Chyły po ostatnich wyborach parlamentarnych. Najpierw stanowisko powierzono bowiem na niespełna rok Arturowi Olechowi, a następnie Andrzejowi Klesykowi, który został odwołany po zaledwie pół roku rządów.