Aplikacja PKO wchodzi do pierwszej ligi

Aplikacja PKO wchodzi do pierwszej ligi

Dodano: 16/11/2015 - 12:49

Zgodnie z zapowiedzią sprzed kilku dni bank zaprezentował dziś nową generację bankowości mobilnej

Od dziś IKO 3 dostępne jest dla klientów korzystających z urządzeń z systemem Android od wersji 4.0, iOS od wersji 7.0 oraz Windows Phone od wersji 8.1. Użytkownicy smartfonów ze starszym oprogramowaniem mogą korzystać z IKO poprzedniej generacji.

Miałem okazję testować aplikację przez kilka ostatnich dni. Według mnie nowym produktem PKO nie tylko zapukało do pierwszej ligi banków oferujących bankowość mobilną, ale aspiruje do zajęcia w niej jednej z czołowych pozycji.

Po pierwsze usprawniono zdecydowanie proces aktywacji. Teraz może on odbyć się na urządzeniu. Klient po ściągnięciu oprogramowania na telefon i wybraniu aktywacji poprzez system IVR, po kilku chwilach otrzymuje połączenie głosowe, w trakcie którego przekazywany jest czterocyfrowy kod weryfikacyjny. Następnie należy go wprowadzić w aplikacji. Podobnie działa system aktywacji apki w mBanku.

Przeczytajcie także: Do Euro Banku zalogujecie się odciskiem palca

Zresztą to nie będzie pierwsze odwołanie do aplikacji mBanku, którą uważam za jedną z najlepszych na rynku. PKO podobnie jak mBank wprowadziło menu główne tzw. hamburger menu, czyli oznaczony trzema poziomymi kreskami przycisk, po kliknięciu w który ukazują się kolejne funkcje. To zaczyna być już standardem na rynku, bo umożliwia swobodne dokładanie nowych funkcji bez obawy o brak miejsca na ekranie głównym aplikacji. Znajdziemy je także np. w aplikacji BZ WBK. Natomiast PKO pozwala także na aktywację przez internetowy system transakcji oraz w oddziale. A hamburger menu w PKO wygląda tak:

hamburger

Na stronie startowej użytkownik IKO może umieścić informację o saldzie na rachunku, do której będzie miał dostęp bez konieczności logowania. Może to być kwota lub wartość procentowa, przy czym klient sam decyduje jaką kwotę przyjąć dla 100 proc. Dzięki temu szybko może zorientować się w swojej sytuacji finansowej, ale bez ryzyka, że osoba postronna pozna stan konta. Na ekranie głównym może być również prezentowany generator kodów Blik, umożliwiający inicjację transakcji.

ekran startowy

Na uwagę zasługuje również pozostawiony z poprzedniej generacji IKO sposób logowania. Wystarczy do tego czterocyfrowy kod PIN, co jest wygodne, a przy wcześniejszym zaufaniu urządzenia oraz limitach na transakcje – wydaje mi się, że także bezpieczne.

logowanie

Te kilka cech powoduje, że aplikacja powinna spełnić oczekiwania większości klientów PKO BP i naprawdę ciężko się do czegoś przyczepić. Może tylko do braku płatności zbliżeniowych HCE. Bank zapewnia, że pracuje nad nimi i już w grudniu rozpocznie zakrojone na szeroką skalę testy. – Natomiast klienci dostaną do nich dostęp prawdopodobnie w I kw. przyszłego roku. Nauczeni doświadczeniem konkurencji, chcemy wdrożyć rozwiązanie dopracowane, a na to potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której na siłę otwieramy Most Łazienkowski "na 22 lipca", a później poprawiamy błędy – powiedział Jakub Grzechnik, szef bankowości mobilnej i internetowej w PKO.

Przeczytajcie także: Klienci Aliora poczekają na nową aplikację jeszcze rok

Również I kw. przyszłego roku PKO wyposaży IKO w nowe funkcje. Będzie to m.in. możliwość czasowego blokowania kart, płatności na numer telefonu za pośrednictwem systemu Blik, możliwość personalizowania aplikacji, czyli wyciągania na ekran główny dowolnych funkcji czy tworzenie skarbonek, czyli celów oszczędzania.

Wraz z wejściem na rynek IKO 3 bank udostępnił możliwość zaciągania za jej pośrednictwem pożyczek. Oczywiście to oferta kierowana do wybranego grona klientów PKO, którzy z bankiem mają długą relację i dla których mógł on wyliczyć zdolność kredytową. W tym momencie oferta pożyczek gotówkowych trafi do niewielkiej liczby klientów, ale będzie to oferta wiążąca. Tzn., że ci klienci, którzy ją dostaną, mogą mieć pewność, że bank udzieli im finansowania. Inna, niewiążąca oferta trafi do większej grupy klientów. Ci, którzy złożą wniosek o pożyczkę przy pomocy IKO, mogą jej nie dostać po sprawdzeniu historii kredytowej w Biurze Informacji Kredytowej.

Przeczytajcie także: Jest nowa aplikacja Handlowego

Na razie przez aplikację nie można otworzyć rachunku. – Planujemy jednak wprowadzenie takiej możliwości. Niestety ze względów bezpieczeństwa oraz wytycznych nadzoru rachunek, który klient otworzy przez aplikację, będzie aktywowany albo w trakcie wizyty w dowolnym oddziale banku albo poprzez kuriera – powiedział Michał Macierzyński, kierownik biznesowy projektu IKO.

W przyszłym roku bank zamierza odnowić również stronę „lajt", z której wciąż korzysta wielu klientów, oraz wprowadzić serwis informacyjny w technologii RWD. Nie wykluczone, że w przyszłości również serwis transakcyjny zostanie zmodernizowany w tej technologii, która umożliwia dostosowanie się witryny do wielkości ekranu urządzenia, na którym jest otwierana.

Newsletter