
Zakończona 18 września oferta nie cieszyła się tak dużą popularnością jak poprzednie
Kilka dni temu PKO Bank Hipoteczny zakończył trzecią emisję hipotecznych listów zastawnych skierowanych także do inwestorów indywidualnych. W ramach oferty, w której zapisy trwały od 1 do 18 września, udało się zgromadzić 525 mln zł od około 1,5 tys. inwestorów. Przez pierwsze trzy miesiące oprocentowanie listów sięgnie 4 proc., a w kolejnych kwartałach będzie równe stopie referencyjnej NBP powiększonej o 0,25 pkt proc. Następnym krokiem jest ich wprowadzenie do obrotu na rynku Catalyst zarządzanym przez Giełdę Papierów Wartościowych. Jak czytam w informacji prasowej, ma to nastąpić w październiku.
Zakończona właśnie emisja nie cieszyła się aż tak dużym zainteresowaniem jak dwie poprzednie. Przypomnę, że w ich ramach pozyskano łącznie 2,2 mld zł od ponad 10,5 tys. inwestorów, o czym więcej przeczytacie tutaj. Co więcej, obie emisje kończyły się po upływie kilku dni, a zapisy osiągały maksymalny przewidziany próg. Tymczasem zakończona właśnie oferta opiewała na 525 mln zł, podczas gdy jej maksymalny poziom sięgał 1 mld zł.
Hipoteczne listy zastawne to papiery wartościowe uznawane za jedne z najbezpieczniejszych na rynku, ponieważ ich zabezpieczeniem są kredyty hipoteczne, a więc i nieruchomości. Wyemitować je mogą jedynie specjalistyczne banki hipoteczne, a ze względu na termin zapadalności i oprocentowanie mogą być traktowane jako alternatywa dla obligacji Skarbu Państwa. Jak wynika z moich rozmów z ekspertami, ze względu na fakt, że emisje skierowane do inwestorów detalicznych są dla banków tańsze niż te dla inwestorów specjalistycznych, w kolejnych latach instytucje powinny przedstawiać kolejne takie oferty. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.