Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Instytucje płatnicze uważają, że nowy pomysł KNF, dotyczący ochrony środków, to kolejne uderzenie w polski fintech

Sprawa dotyczy tzw. safeguardingu, czyli zasad przechowywania przez instytucje płatnicze pieniędzy pochodzących z transakcji bezgotówkowych

Na 30 września 2026 r. zaplanowano spotkanie w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, na które zaproszono m.in. prezesów firm posiadających licencję krajowej instytucji płatniczej (KIP). To operatorzy internetowych bramek płatniczych, terminali służących do przyjmowania płatności bezgotówkowych w sklepach stacjonarnych, itp. Co ciekawe, jak wynika z nieoficjalnych informacji cashless.pl, prezesi zostali poproszeni, aby nie zabierać ze sobą osób towarzyszących, a więc np. doradców prawnych. W trakcie spotkania UKNF prawdopodobnie przedstawi swoje ostateczne stanowisko w sprawie tzw. safeguardingu.

Safeguarding w kontekście instytucji płatniczych, to szereg zasad i procesów, których celem ma być ochrona środków klientów. Chodzi na przykład o to, żeby pieniądze należące do użytkowników rachunków czy kart płatniczych były oddzielone od środków własnych instytucji prowadzących te rachunki czy wydających te karty. Błędy w procedurach związanych z safeguardingiem były prawdopodobnie jedną z przyczyn odebrania licencji instytucji płatniczej firmie Conotoxia, powiązanej z niesławnym kantorem wymiany walut Cinkciarz.

Przeczytajcie także: Ministerstwo Sprawiedliwości kończy prace nad ustawą o kredycie

Projekt wytycznych KNF dotyczących safeguardingu został wysłany do instytucji płatniczych 15 lipca 2026 r. Wynika z niego, że przedmiotem ochrony wg zasad proponowanych przez nadzór, powinny być m.in. środki z płatności przyjętych przez internetową bramkę płatniczą, także te, które ze względów na obowiązujące modele biznesowe nie dotarły jeszcze na rachunki akceptantów prowadzone przez KIP-y (np. z płatności zrealizowanych kartami). Nadzór chce, aby wszystkie takie środki były odpowiednio zabezpieczone, a więc żeby znajdowały się na wydzielonym rachunku bankowym. Co to oznacza w praktyce?

Jak mówią mi nieoficjalnie przedstawiciele środowiska fintechowego, propozycja dotycząca safeguardingu to, po pomyśle likwidacji małych instytucji płatniczych, kolejne uderzenie w sektor fintechów w Polsce. – Przede wszystkim z powodu wymogu, aby KIP-y świadczące usługę acquiringu (obsługa płatności na przykład przez bramkę płatniczą czy przez terminale) zabezpieczały na rachunkach ochrony swoje własne środki, które mają odzwierciedlać kwoty "w drodze" pochodzące np. z transakcji kartowych, na których wpływ dostawca usług płatniczych dopiero oczekuje – mówią, prosząc o zachowanie anonimowości.

Przeczytajcie także: Raport Kierunek: zagranica już do pobrania

Ich zdaniem jest to sprzeczne z unijną dyrektywą PSD II, która wymaga ochrony rzeczywistych środków klientów, będących w dyspozycji dostawcy. – Wprowadzenie w życie nowego obowiązku spowoduje po stronie KIP-ów gwałtowne zwiększenie zapotrzebowania na płynność. Środki własne zostaną zamrożone na co najmniej kilka dni. Wpłynie to drastycznie na zdolność świadczenia usług płatniczych przez znaczną część podmiotów. Wstępnie szacuje się, że poziom środków własnych, które miałyby podlegać ciągłemu mrożeniu, to od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych obrotu, w zależności od skali działalności dostawcy – uważają przedstawiciele branży.

Dodają, że rozwiązanie alternatywne, a więc zabezpieczenie odpowiednich środków finansowaniem zewnętrznym, oznacza wzrost kosztów, co zmniejszy rentowność usług.

Co na to UKNF? – Urząd KNF pracuje nad stanowiskiem dotyczącym sposobu rozumienia uregulowanych w ustawie o usługach płatniczych zasad ochrony środków użytkowników usług płatniczych. Stanowisko to nie będzie wprowadzać dodatkowych wymogów, które nie wynikałyby z przepisów ustawy i nie służyły ochronie interesów użytkowników. Projekt stanowiska był przedmiotem konsultacji z szeroką reprezentacją rynku usług płatniczych – napisał w odpowiedzi na moją prośbę o komentarz Jacek Barszczewski, rzecznik prasowy KNF.

KATEGORIA
PRAWO
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies