Ekskluzywna poczekalnia dla podróżnych powstać ma w Kopenhadze
Revolut informuje, że w 2027 r. otworzy pierwszy salonik lotniskowy pod własną marką Revolut Lounge. Ekskluzywna poczekalnia dla podróżnych powstanie w Kopenhadze. Ma być flagowym projektem replikowanym następnie w innych hubach lotniskowych. Dostęp do nowej atrakcji ma być kolejnym elementem oferty dla klientów premium.
Brytyjski fintechowy bank tłumaczy, że lotnisko w Kopenhadze zostało wybrane ze względu na swoją renomę jako centrum światowej klasy skandynawskiego designu, innowacyjnych rozwiązań infrastrukturalnych oraz ze względu na wysoki poziom globalnej komunikacji. Wybór Danii podkreśla też dynamiczny rozwój Revoluta w regionie nordyckim, który stanowi dla firmy ogromną szansę wzrostu.
Revolut przyzwyczaił już swoich klientów do tego, że co jakiś czas zapowiada atrakcyjne nowości. W przeszłości zdarzało się, że nie wszystkie projekty kończyły się powodzeniem lub były realizowane znacznie dłużej niż to ogłaszano. Budowa sieci saloników lotniskowych to przedsięwzięcie niezwykle ambitne, na które stać tylko najbogatsze instytucje finansowe takie jak American Express, Chase czy Capital One. Taką instytucją powoli staje się także sam Revolut. Szanse na sukces projektu są, bo mimo własnej marki, bank będzie je tworzył we współpracy z doświadczonym operatorem Plaza Premium Group zarządzającym największą na świecie siecią salonów lotniskowych. Marka ta jest co roku – już od 2016 r. – uznawana przez agencję ratingową Skytrax za firmę oferującą najlepsze niezależne salony lotniskowe na świecie.
Natomiast organizacje płatnicze Visa i Mastercard oraz wiele banków w tym w Polsce sam Revolut (przy lotach w strefie Schengen z przepustką Dragon Pass można np. wejść do prawie zawsze zatłoczonego saloniku Preludium Lounge) oferują klientom dostęp do istniejących już saloników lotniskowych. Zazwyczaj można z nich korzystać taniej lub za darmo, w zależności od rodzaju posiadanej karty lub konta.