
Firma informuje, że stara się o uzyskanie odpowiedniej licencji, ale na razie nie może pozyskiwać klientów a dotychczasowi nie będą mogli otwierać nowych pozycji
Jedna z największych na świecie giełd kryptowalut Binance, w piśmie do swoich klientów z Europy, w tym z Polski, pisze, że do końca czerwca 2026 r. nie otrzyma licencji (CASP), o którą starała się w Grecji. Wspomniany dokument jest wymagany do tego, aby prowadzić na terenie państw Unii Europejskiej działalność związaną z kryptoaktywami. Jednocześnie spółka złożyła wniosek o zyskanie licencji w innym państwie unijnym, ale nie podała, w jakim.
To oznacza, że, jak napisano w wiadomości do klientów, od początku lipca dotychczasowi użytkownicy będą mogli jedynie redukować swoje pozycje oraz wypłacać środki. Giełda deklaruje, że wszystkie aktywa klientów są bezpieczne. Ponadto, zgodnie z zaleceniami wydanymi przez ESMA (ang. European Securities and Markets Authority), firmy bez licencji, a więc w takiej sytuacji jak Binance, muszą m.in. zaprzestać pozyskiwania nowych użytkowników i wstrzymać akcje marketingowe.
Przypomnę, że wymóg posiadania licencji CASP został wprowadzony unijnym rozporządzeniem MiCA. Ze względu na fakt, że okres przejściowy MiCA kończy się 1 lipca, po tej dacie niemożliwe będzie świadczenie usług krypto w oparciu o dotychczasowe zasady. Z tego tytułu Binance będzie zmuszone znacząco ograniczyć działalność w krajach Wspólnoty, w tym w Polsce.
O końcu okresu przejściowego MiCA i związanych z tym konsekwencjach przypomniał niedawno dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Katowicach. W komunikacie zwrócono uwagę, że 1 lipca wpis do rejestru podmiotów działających w zakresie walut wirtualnych (VASP) nie będzie uprawniał do świadczenia usług kryptoaktywów. Podobny komunikat opublikowała także Komisja Nadzoru Finansowego. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.