
Bank jest jedyną polską instytucją zaangażowaną kapitałowo w projekt konsorcjum o nazwie Qivalis
Bank Pekao został udziałowcem Qivalis, holenderskiego podmiotu tworzącego stablecoina typu EMT opartego o euro, zgodnego z unijnym rozporządzeniem MiCA. Dzięki nowej rundzie finansowania, grono partnerów projektu urosło do 37 podmiotów pochodzących z 15 europejskich krajów. Wśród nich można wymienić m.in. ING, Raiffeisen Bank International, Danske Bank, KBC, BNP Paribas czy UniCredit. Jedyną instytucją z Polski w tym gronie jest właśnie Pekao.
Jak mówi mi Antonina Karwasińska, odpowiedzialna w Biurze Maklerskim Pekao za operacje i rozwój, bank pracuje nad wdrożeniem technologii umożliwiającej realizowanie transakcji stablecoinem tworzonym przez Qivalis. Jego emisja planowana jest na II półrocze 2026 r., a obecnie spółka czeka na niezbędne zgody holenderskiego regulatora. Pekao deklaruje, że ewentualna gotowość do wdrożenia będzie uwarunkowana m.in. postępami prac oraz zakresem implementacji właściwych regulacji do polskiego prawa.
Stablecoin to oparty o technologię blockchain token, którego zadaniem jest utrzymywanie wartości względem tradycyjnej waluty jak dolar czy euro w stosunku 1:1. W Unii Europejskiej najważniejsze kwestie dotyczące ich emisji, zabezpieczenia czy sposobów stosowania zostały uregulowane w rozporządzeniu MiCA. We wspomnianych przepisach stablecoiny otrzymały własną klasyfikację o nazwie EMT (ang. E-Money Tokens). Wśród ich największych zalet wymienia się możliwość bezpiecznego i tańszego dokonywania transakcji 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.
W tym momencie rynek jest zdominowany przez produkty oparte o dolara amerykańskiego. Według danych Bloomberga, powiązanych z nim jest aż 99 proc. stablecoinów o wartości około 322 mld dolarów. Zdaniem ekspertki, ze względu na swoje właściwości, stablecoiny są szczególnie popularne w rozliczeniach transgranicznych między dużymi podmiotami. Z tego tytułu Unia Europejska powinna jak najszybciej wdrożyć rozwiązanie konkurencyjne, oparte o unijną walutę.
– Technologia blockchain oraz idea zdecentralizowanych finansów (DeFi) spowodowała, że banki musiały nauczyć się nowego rodzaju konkurencyjności. Aby nie oddać rynku fintechom specjalizującym się w technologii blockchain, postanowiły współpracować i działać w ramach jednego konsorcjum. Uważam, że jeśli Unia Europejska chce ograniczyć dominację stablecoinów dolarowych, musi wspierać rozwiązania oparte o europejską walutę. Nie da się ukryć, że stablecoin Qivalis ma największy potencjał do komercyjnego wdrożenia – podsumowuje Antonina Karwasińska.
Pekao nie jest jedynym polskim bankiem, który działa w obszarze stablecoinów. Polskiego stablecoina buduje od dłuższego czasu także PKO BP, o czym więcej możecie przeczytać tutaj. Na razie jednak nie wiadomo, co z tego projektu wyjdzie bo władze banku nie widzą komercyjnego zastosowania dla tego rozwiązania. Wśród innych podmiotów pracujących nad stablecoinem opartym o polską walutę jest także StaBillon. W rozmowie z cashless.pl. firma zapowiadała, że jej produkt zadebiutuje na rynku w maju. W tym miejscu warto podkreślić, że rodzime firmy w tej kwestii wyprzedził holenderski podmiot Quantoz Payments, który w kwietniu wyemitował pierwszego stablecoina związanego ze złotym, o czym więcej przeczytacie tutaj.