
Oszustwa z wykorzystaniem fałszywych platform inwestycyjnych stanowią dziś jedno z najważniejszych zagrożeń w branży finansowej
Celem wytycznych ogłoszonych przez ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka ma być zwiększenie skuteczności ścigania sprawców przestępstw z wykorzystaniem fałszywych platform inwestycyjnych. Jak wspomniano we wstępie dokumentu, tego typu spraw bardzo szybko przybywa, a przestępcy korzystają głównie z technik manipulacji oraz fałszywych stron i platform internetowych. Podkreślono, że ofiarom często grozi nie tylko utrata środków, ale i kradzież tożsamości, co może nieść za sobą dalsze negatywne skutki finansowe w przyszłości.
W składających się z 35 punktów wytycznych duży nacisk położono przede wszystkim na prawidłowe ustalenie charakteru działalności sprawców, szybkość prowadzenia czynności procesowych i zabezpieczenie dowodów. Warto wspomnieć, że w dokumencie opisano ścisłą współpracę z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) i Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej (GIIF) m.in. przy weryfikacji działalności podmiotów czy analizie dokumentów inwestycyjnych. Wskazano także na konieczność szybkiego dostępu do danych objętych tajemnicą bankową. Promując fałszywe witryny internetowe, przestępcy często reklamują się na platformach społecznościowych. Kwestie dostępu do danych dostawców usług internetowych czy podmiotów prowadzących kampanie reklamowe również zostały uregulowane.
W ubiegłym tygodniu zespół KNF odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo opublikował raport podsumowujący 2025 r. Dane w nim zawarte sugerują, że instytucje finansowe są dobrze przygotowane na ataki hakerskie. Świadczyć ma o tym m.in. fakt, że spośród 787 ataków typu DDoS przeprowadzonych w ubiegłym roku zdecydowana większość nie zakłóciła ciągłości dostarczanych usług. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Jak zauważają eksperci, z tego powodu cyberprzestępcy za cel obierają sobie klientów, którzy na ataki są mniej odporni. Pokazują to dane. W 2025 r. liczba zgłoszonych do blokady niebezpiecznych domen, za pomocą których przestępcy próbowali pozyskać dane konsumentów, sięgnęła prawie 42 tys. Ponad 96 proc. z nich dotyczyło właśnie fałszywych inwestycji.