
Zrezygnowano z pobierania stałej kwoty za każdą transakcję, a stawkę prowizyjną obniżono do 0,99 proc.
Operator płatności Tpay z początkiem roku zmienił model rozliczeń – doniósł nam jeden z czytelników, zaskoczony nowymi warunkami świadczenia usług. Przed 1 stycznia 2026 r. standardowy cennik dla klientów Tpay opierał się na stawce prowizyjnej od każdej transakcji oraz jednostkowych opłatach za niektóre czynności operacyjne, takie jak zwroty czy wypłata środków na rachunek bankowy. W nowym modelu wprowadzone zostały pakiety serwisowe, czyli stała opłata miesięczna, co – jak tłumaczy operator – "stanowi ewolucję w stronę modelu subskrypcyjnego".
W starym cenniku podstawowa stawka prowizyjna wynosiła 1,59 proc. plus 0,39 zł (a dla płatności Blikiem 1,78 proc. plus 0,39 zł) od każdej transakcji. W okresach promocyjnych, dla nowych klientów operatora, część prowizyjna obniżana była do 0,99 proc., przy zachowaniu stałej części opłaty, czyli tzw. groszówki, w tej samej kwocie (0,39 zł).
W nowej ofercie taki model zachowano w pakiecie „Starter”, kierowanym do przedsiębiorców na wczesnym etapie rozwoju. Natomiast podstawowym sposobem rozliczania się Tpay ma być pakiet „Business”, w którym przedsiębiorca korzystający z usług Tpay co miesiąc płaci 99 zł (koszt pakietu serwisowego, naliczany w miesiącach, w których zrealizowano przynajmniej jedną transakcję), ale za to tańsze są dla niego jednostkowe transakcje. Całkowicie zrezygnowano bowiem ze stałego elementu opłaty (tzw. groszówki), a – jak widzę w nowej taryfie – część zmienną obniżono do 0,99 proc. Zniesiono także opłaty za zwroty i wypłaty.
– Rynkowy standard doliczania “groszówek” przy rosnącej skali sprzedaży, staje się znacznym obciążeniem – czytam w komentarzu przesłanym do redakcji cashless.pl przez Tpay. Przedstawiciele operatora płatności wyliczają, że już przy średnio 10 transakcjach dziennie koszt samych „groszówek” w pakiecie Starter przewyższa cenę pakietu serwisowego w planie Business. Jeśli zaś wziąć pod uwagę także obniżkę prowizji (do 0,99 proc.), to już przyjęcie trzech transakcji dziennie o średniej wartości 150 zł sprawia, że pakiet Business jest bardziej korzystny. – Tą zmianą unikamy mechanizmu, który „karze” klienta za sukces – im więcej transakcji realizuje sklep, tym mniejszy jest jednostkowy koszt obsługi w modelu pakietowym – podkreśla Tpay.
Nową ofertę Tpay dopełnia pakiet „Enterprise”, kierowany do największych partnerów operatora płatności, w którym warunki negocjowane są indywidualnie.
Zmiana modelu rozliczeń objęła całą bazę klientów w ramach aktualizacji ogólnych warunków świadczenia usług. – Jako firma obecna na rynku od 15 lat, posiadaliśmy dziesiątki historycznych, wielowarstwowych modeli cenowych. Ujednolicenie ich jest uproszczeniem zasad współpracy i zapewnieniem wszystkim klientom równego dostępu do nowoczesnych narzędzi – zaznacza Tpay i deklaruje, że dotychczasowi klienci firmy zostali przypisani do jednego z planów (Starter, Business, Enterprise) w sposób najbardziej zbliżony do ich dotychczasowych stawek, co dla wielu z nich ma być neutralne kosztowo lub wręcz korzystne. Przedsiębiorcy mogą też na swoje życzenie przejść na plan Starter, bez stałej miesięcznej opłaty.
O zmianach modelu rozliczania Tpay zaczęło informować swoich klientów w listopadzie 2025 r. poprzez Panel Akceptanta. – Choć regulamin wymaga 14-dniowego wyprzedzenia, celowo poinformowaliśmy klientów znacznie wcześniej. Mamy świadomość, że koniec roku jest dla branży e-commerce okresem szczytowym, dlatego daliśmy naszym klientom czas na zapoznanie się ze zmianami jeszcze przed tym intensywnym czasem – podkreślono w komentarzu przesłanym do redakcji. Z częścią klientów oraz partnerów doradcy firmy kontaktowali się także bezpośrednio.