Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao Wesub
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
BIK: dostęp banków do danych ubezpieczeniowych może otworzyć rynek kredytowy dla dodatkowych kilku milionów osób

Z Waldemarem Rogowskim, głównym analitykiem oraz Piotrem Wojewnikiem, dyrektorem ds. rozwoju scoringu Biura Informacji Kredytowej rozmawiam m.in. o współpracy BIK z SGH przy fintechowych studiach, uruchomionej właśnie piaskownicy technologicznej oraz wykorzystaniu danych niebankowych do analizy zdolności kredytowej

Co słuchacze zyskają na tym, że Biuro Informacji Kredytowej zostało partnerem studiów fintechowych na SGH*?

Dr hab. Waldemar Rogowski: Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że nasze zaangażowanie w fintechowe studia to element szerszej współpracy BIK-u z SGH. Jesteśmy w Klubie Partnerów uczelni i na kierunku Big Data, na studiach magisterskich, mamy własny przedmiot. SGH jest także partnerem strategicznym naszej piaskownicy technologicznej – Programu BIK HUB. Kolejny element naszej współpracy rozwijamy właśnie w zakresie studiów fintech. Chcielibyśmy podzielić się ze słuchaczami naszą wiedzą w zakresie nowoczesnej oceny ryzyka kredytowego, wykorzystaniu do tego zaawansowanej analityki danych, sztucznej inteligencji itd.

Przeczytajcie także: Kościński: banki powinny brać odpowiedzialność za swoich klientów

Dr Piotr Wojewnik: Będziemy chcieli podzielić się naszym doświadczeniem w gromadzeniu danych kredytowych i tym, co z takich danych można wyczytać. Dla przykładu pokazać, jaka jest korelacja między ryzykiem ubezpieczeniowym i kredytowym i w jaki sposób tę korelację można wykorzystać. Niedawno zakończyliśmy duży projekt badawczy z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym, z którego wynika, że taka korelacja jest bardzo silna. Okazuje się, że jeśli klient nie ma historii kredytowej, ale ma już historię ubezpieczeniową, np. posiada OC na samochód we współposiadaniu z rodzicem, to na tej podstawie można próbować oszacować jego wiarygodność kredytową. A dzięki temu bank może podjąć decyzję o udzieleniu finansowania albo o jego zwiększeniu. Z naszego badania wynika, że dostęp kredytodawców do danych ubezpieczeniowych może otworzyć rynek kredytowy dla dodatkowych kilku milionów osób.

Ale czy na bazie obowiązujących obecnie przepisów można już w ten sposób krzyżować dane gromadzone przez instytucje działające w różnych branżach?

PW: Takie zmiksowanie danych konkretnej osoby bez jej zgody oczywiście nie jest możliwe, przepisy na to nie pozwalają. Wypracowaliśmy jednak metody anonimizacji danych, dzięki którym możemy zobaczyć zależności pomiędzy zachowaniami kredytowymi i ubezpieczeniowymi poszczególnych klientów, choć nie wiemy, kim oni są z imienia i nazwiska. Zanonimizowane dane wciąż pozwalają wyciągać poprawne wnioski statystyczne na temat generalnych zachowań.

Czyli wyszło Wam, że jeśli klient w wieku np. 18 lat jest współwłaścicielem samochodu ubezpieczonego wraz z rodzicem, to z zasady jest on godny zaufania w większym stopniu niż taki, który historii ubezpieczeniowej nie ma?

PW: Taka ocena oczywiście zależy jeszcze od przebiegu tego konkretnie ubezpieczenia. Ponadto na razie są to tylko wyniki badania statystycznego, a nie jeszcze konkretny produkt, który byłby oferowany kredytodawcom. Pokazujemy jednak potencjał, który drzemie w danych posiadanych przez BIK i pokazujemy możliwości, jakie nasze dane mają w sferze rozwoju produktów finansowych i nie tylko finansowych. Nasze dane mogą mieć zastosowanie w zupełnie innych branżach. Między innymi po to, żeby się tego dowiedzieć, uruchomiliśmy piaskownicę technologiczną BIK HUB wraz z pilotażową platformą BIK Open API. Unikalność Platformy polega na tym, że integruje szereg danych i usług w jednym miejscu. Umożliwi np. weryfikację firm, ujętych w bazach publicznych takich jak KRS, REGON, CEiDG oraz w bazie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Przeczytajcie także: Uniqa wykorzysta dane bankowe do kalkulacji składki

W ramach BIK Open API dostępne będą usługi opcjonalnie wzbogacone o statystyki kredytowe w ujęciu geograficznym, oparte o wybrane dane z bazy BIK, na podstawie wskazanego adresu lub współrzędnych, produktów kredytowych czy określonych usług wykorzystujących, tzw. scoring lokalizacji "geo-score". W pilotażu wyselekcjonowaliśmy dane dotyczące Łodzi.

Przy projekcie piaskownicy również współpracujecie z SGH. Na czym konkretnie ta współpraca polega?

WR: Jednym z kilku elementów piaskownicy jest interfejs BIK Open API – platforma, integrująca dane z wielu źródeł i od różnych podmiotów, działających w obszarach nieruchomości, finansów, ubezpieczeń, badań konsumenckich, digital marketingu oraz data science. Służy do budowy lub zwiększenia dokładności analiz, tworzenia segmentacji, jak również do oszacowania potencjału wybranej lokalizacji, biorąc pod uwagę wiele wymiarów opisanych danymi integrowanymi przez BIK. SGH będzie wspierać merytorycznie nas oraz startupy uczestniczące w piaskownicy w tym jak wykorzystać dane w biznesie.

PW: Nasza wyobraźnia jest ograniczona, więc chcielibyśmy, aby inni zgłaszali pomysły co z naszymi danymi można zrobić biznesowo. Liczymy na to, że fintechy obejrzą je i zaproponują nowe pomysły na produkty i usługi wykorzystujące udostępnione dane w różnych obszarach, również poza branżą finansową.

A na jakim etapie jest ten projekt?

WR: Projekt oficjalnie wystartował 3 listopada br., już mamy zgłoszonych uczestników. Śmiało można aplikować. Uruchomiliśmy naszą z określoną grupą podmiotów, zajmujących się szeroko rozumianym przetwarzaniem danych, ale już dołączają kolejne, pojawią się więc nowe obszary danych. To potencjał do kreowania nowatorskich rozwiązań, testowania różnych pomysłów, których nawet nie jesteśmy sobie w stanie teraz wyobrazić.

Czy do tej pory mieliście jakieś kontakty z fintechami, które zaowocowałyby jakimiś produktami czy usługami?

PW: Patrzymy na kilka fintechów pod kątem możliwości inwestycyjnych. Rozmowy w tym zakresie wciąż trwają, więc na obecnym etapie nie możemy zdradzić nazw tych podmiotów. Ponadto w wielu wcześniejszych projektach badawczych korzystaliśmy już ze wsparcia fintechów, np. podczas budowy naszych kompetencji w zakresie uczenia maszynowego współpracowaliśmy z firmą Data Juice Lab. Przełożyło się to na poprawę jakości naszych usług w oferowanych dziś produktach i usługach. Pojawiają się też fintechy, które chcą wziąć udział w naszym pilotażu korzystając ze swoich rozwiązań informatycznych. Na razie wszystko wskazuje na to, że idziemy w dobrym kierunku, i że ten pomysł uda się skomercjalizować.

Jakiego rodzaju fintechów poszukujecie aktualnie do współpracy?

PW: Nie mamy tu ograniczeń, chcemy tworzyć perspektywę wspólnej monetyzacji z BIK wykreowanej usługi. W przyszłości nie wykluczamy współpracy z firmami uczestniczącymi w Programie BIK HUB oraz wspólnego tworzenia nowych rozwiązań, wykraczających także poza obszar kredytowy czy finansowy. To wydaje się kluczowe kryterium. Dysponujemy ponadto dużym zespołem doświadczonych analityków i specjalistów od ryzyka kredytowego, ekspertów IT i mentorów. Z tym wsparciem oraz z oferowanym bezpiecznym środowiskiem do przeprowadzania testów innowacji – potrzebne są już tylko pomysły, w jaki sposób przy wykorzystaniu naszych danych można by wesprzeć w bieżącej działalności np. rzemieślników, mechaników, budowlańców, przedsiębiorców itd. Może oni wszyscy potrzebują danych, które my mamy, tylko nawzajem o sobie nie wiemy?

Wracając do współpracy z SGH. Czy ona ma dla BIK charakter wizerunkowy i naukowy czy także inny, np. czy jest elementem w walce o talenty?

WR: Na pierwszym miejscu wymieniłbym charakter misyjny naszej współpracy. Jesteśmy zainteresowani promowaniem wiedzy o odpowiedzialnym zadłużaniu, bo im więcej tej wiedzy w społeczeństwie tym lepiej dla wszystkich uczestników rynku finansowego, w tym dla BIK. Niemniej nie jest tajemnicą, że nasza obecność na SGH odpowiada na rosnące w dzisiejszych czasach ryzyko braku talentów czy braki w dostępie do pracowników o wysokich kwalifikacjach. Obserwujemy naszych studentów, a najlepszym z nich proponujemy staże, a następnie zapraszamy do naszego zespołu na stałe. Po trzecie wreszcie wielu z nas ma poczucie odpowiedzialności za nowe pokolenie i po prostu lubimy dzielić się wiedzą.

PW: Warto pamiętać, że wiele osób, które są słuchaczami na SGH, jeśli nie będą pracować u nas, to wkrótce znajdą zatrudnienie w instytucjach korzystających z danych BIK. Jednakowe rozumienie współczesnych trendów i wyzwań rynkowych pomaga później w rozmowach i prowadzeniu biznesu na co dzień.

Dziękuję za rozmowę

*Serwis cashless.pl objął fintechowe studia warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej patronatem medialnym

KATEGORIA
NASZ GOŚĆ
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies