
Na rynku brytyjskim, podobnie jak w Polsce, wśród fraudów królują te inwestycyjne, które początek biorą głównie na Facebooku czy w innych mediach społecznościowych
W serwisie xyz.pl znajdziecie dziś wywiad z Adamem Uszpolewiczem, nowym prezesem Polskiej Izby Ubezpieczeń, który stery w tej organizacji objął po prawie 20 latach urzędowania poprzednika. Uszpolewicz mówi, że zamierza usprawnić pracę PIU. Mają temu służyć np. mniejsze grupy robocze, złożone z przedstawicieli kilku zakładów ubezpieczeniowych, które wypracowywać będą rozwiązania prezentowane później całemu rynkowi. Szef PIU chce też m.in. wzmocnić komunikację z organami państwowymi, współpracę wewnątrzsektorową, zwiększać edukację ubezpieczeniową itd.
Natomiast w Rzeczpospolitej możecie przeczytać komentarz rzecznika prasowego mBanku, Piotra Rutkowskiego, na temat sztucznej inteligencji i jej wpływu na komunikację oraz przyszłość dziennikarstwa. Autor komentarza stawia tezę, że sztuczna inteligencja to coś, co wbrew pozorom nie pognębi, a da drugie życie rzetelnemu dziennikarstwu. Sprawi, że redakcje przestaną ścigać się na sztuczne teksty tworzone pod SEO, a położą nacisk na pogłębione artykuły pisane autentyczną, ludzką ręką. I że dodatkowej wartości nabierze międzyludzki kontakt w prawdziwym, a nie wirtualnym świecie.
W mediach zagranicznych moją uwagę zwrócił zaś tekst Reutersa, na temat brytyjskich banków i ich rosnącego problemu z fraudami oraz niedawno zmienionymi przepisami w tym obszarze. Straty z tytułu oszustw inwestycyjnych wzrosły w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii o 19 proc., do ok. 580 mln funtów. Ponad połowę tej kwoty banki musiały zwrócić klientom w myśl nowych przepisów, obowiązujących na Wyspach od października 2024 r. Wielka Brytania jako pierwszy kraj na świecie nakazała wówczas bankom zwracanie klientom kosztów oszustw. Ich większość bierze swój udział w mediach społecznościowych. Stąd nasilenie głosów o zmuszenie platform technologicznych do partycypowania w tych kosztach.
Źródła: XYZ, Rzeczpospolita, Reuters