Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Wyzwania wokół mechanizmu VoP: jak nie znieczulić płatników, nie sparaliżować płatności i co zrobić z przelewami Blik?

Sektor będzie dążył do wypracowania wspólnych standardów w zakresie mechanizmu verification of payee, zanim ten zacznie obowiązywać w Polsce od lipca 2027 r.

Od lipca 2027 r. polskie banki obejmie obowiązek wdrożenia mechanizmu weryfikacji odbiorcy płatności (veryfication of payee, VoP). To usługa, wprowadzana przez unijne rozporządzenie Instant Payment Regulation, która ma zwiększyć bezpieczeństwo płatności poprzez weryfikację zgodności podanego przez nadawcę przelewu nazwy odbiorcy i jego numeru konta (IBAN). W razie stwierdzenia rozbieżności, tzn. nadawca podał inne dane odbiorcy niż są przypisane do danego numeru konta, bank powinien wyświetlić płatnikowi komunikat o niezgodności lub tylko częściowej zgodności danych. Taki komunikat powinien wzbudzić czujność nadawcy przelewu i skłonić go do weryfikacji, czy na pewno wysyła pieniądze do tego odbiorcy, do którego zamierzał.

W teorii wygląda to bardzo dobrze, natomiast jest jeszcze parę kwestii, które na razie pozostają niedookreślone i wymagają ustalenia wspólnych standardów i praktyk na łonie branży. Do ich wypracowania dąży grupa ekspertów z różnych banków, działająca pod egidą Związku Banków Polskich i przy współpracy z KIR. Zapytałam ZBP, jakie zagadnienia są przedmiotem obrad tej grupy oraz jakie rozwiązania udało się już wypracować. Niestety instytucja nie odpowiedziała na moje pytania. Większą otwartością wykazały się KIR oraz same banki, które wskazały główne wyzwania związane z implementacją mechanizmu VoP.

Przeczytajcie także: Jakie dane nadawcy otrzymuje odbiorca przelewu Blik

Na pewno bardzo ważnym zadaniem dla całego sektora będzie edukacja klientów i zwiększanie ich świadomości, jak działa to narzędzie. – Należy zaznaczyć, że usługa VoP nie będzie uniemożliwiała płatnikom zlecenia płatności, nawet gdy nie znajdą danych odbiorcy. Niezależnie od zwróconej informacji o poziomie zgodności, płatnik będzie mógł autoryzować przelew – tłumaczy Bartosz Żak, Senior Support Product Manager w Credit Agricole, i wyjaśnia, że bank w takiej sytuacji ma za zadanie poinformować klienta, że autoryzacja polecenia przelewu może prowadzić do przekazania środków na rachunek płatniczy, który nie należy do odbiorcy wskazanego przez płatnika, oraz o konsekwencjach zignorowania tego powiadomienia. – Oznacza to jednak, że płatnik może świadomie zignorować ostrzeżenie banku i na własną odpowiedzialność zautoryzować transakcję – wskazuje ekspert.

Ale obok edukacji bardzo ważną rolę może odegrać ustalenie standardu w zakresie tego, co uznawane będzie za bliskie dopasowanie, np. jak podejść do błędów literowych, braku polskich znaków czy niezgodności formy imienia odbiorcy. Teoretycznie można by opatrywać każdą, nawet najmniejszą niezgodność odpowiednim komunikatem, ale może to prowadzić do "znieczulenia" nadawców na ostrzeżenia. – VoP to ważny krok w stronę ograniczania oszustw, ale jego skuteczność będzie zależeć nie tylko od technologii, lecz także od czytelnej komunikacji i właściwego zaprojektowania doświadczenia użytkownika. Wyzwania mogą dotyczyć m.in. konieczności obsługi różnic w zapisie nazwisk (literówki, skróty, polskie znaki), ryzyko częstych komunikatów "bliskiego dopasowania", które mogą budzić niepewność u klientów, potrzeby edukacji użytkowników, że ostrzeżenie nie blokuje przelewu, lecz służy zwiększeniu bezpieczeństwa – zwracają uwagę przedstawiciele ING.

Kluczowe może się okazać to, czy bankom uda się tak wyważyć praktyki, by nie generować przesadnie dużo ostrzeżeń, ale jednocześnie nie uchybiać kwestiom bezpieczeństwa. Jest to tematem rozmów w ramach grupy roboczej, której wsparcie zapewnia KIR. Instytucja ta ma już za sobą doświadczenie wdrożenia rozwiązania VoP dla przelewów w ramach strefy euro (które rozporządzenie IPR już obowiązuje). Takie narzędzie KIR udostępnił w październiku 2025 r. – Aktualnie prowadzimy prace rozwojowe, których celem jest rozszerzenie funkcjonalności, pozwalające na wykorzystanie VoP pod kątem przelewów w polskiej walucie. KIR prowadzi rozmowy z całym sektorem, ponieważ tylko zapewnienie wspólnego doświadczenia klientów i banków daje szansę na unifikację procesu weryfikacji odbiorcy w Polsce – podkreśla Grzegorz Leńkowski, dyrektor linii biznesowej płatności natychmiastowe w KIR.

Przeczytajcie także: Blik w Kasie Stefczyka

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że brak precyzji w określaniu odbiorcy przelewu może w jeszcze większym stopniu niż w przypadku przelewów realizowanych do odbiorców indywidualnych dotknąć przelewów do odbiorców firmowych. Jak mówią mi przedstawiciele branży, w przypadku np. płatności za gaz, prąd czy internet różnorodność nazw odbiorcy jest przeogromna. Począwszy od nieaktualnych nazw firm, które zmieniały właściciela (np. PGNiG i Orlen, UPC i Play), przez niewłaściwe określenie spółki, do której wpływa płatność (np. odbiorcą powinna być spółka dystrybucyjna czy zajmująca się obrotem detalicznym, a nie główny podmiot z grupy), aż po mnogość nazw tworzonych przez nadawców dla wygody, jak "rachunek za internet", "telefon babci", "faktura za prąd".

– Największym problemem na starcie może okazać się jakość danych w bazach zleceniodawców tak indywidualnych jak i firmowych, co potencjalnie przełoży się na wysoki odsetek komunikatów o niezgodności wynikających z literówek, skrótów, nieaktualnych lub marketingowych nazw odbiorców. Taka skala "false positive’ów" grozi opóźnieniami płatności, problemami płynnościowymi i paraliżem obsługi klienta, szczególnie u dostawców usług masowych, chociaż nie tylko – wskazuje Dariusz Nalepa, dyrektor Departamentu bankowości transakcyjnej w mBanku. – Weryfikacja płatnika to niezwykle ważny krok w stronę zwiększenia bezpieczeństwa płatności i ograniczenia przestępczości finansowej, jednak to wdrożenie planowane na 2027 rok może być dużym wyzwaniem dla rynku – ocenia.

Jest to skądinąd kolejne zagadnienie, które zajmuje uwagę grupy eksperckiej. – W ścisłej współpracy z sektorem bankowym prowadzimy prace, których celem jest zbudowanie standardów sektorowych. Podejście sektorowe wymaga rozwiązania m.in. kwestii tzw. nazw biznesowych i ich właściwej weryfikacji. Dążymy do wyeliminowania potencjalnych niejednoznaczności i zapewnienia płynności realizacji płatności, również w przypadku odbiorców instytucjonalnych – deklaruje Grzegorz Leńkowski z KIR.

W przypadku firm wyzwania dotyczą zresztą nie tylko możliwego początkowego paraliżu przy wpływach na ich konta od klientów. Pozostaje jeszcze kwestia przelewów realizowanych przez same te instytucje. – VoP został zaprojektowany głównie z perspektywy klienta indywidualnego, a nie przedsiębiorstw realizujących masowe i wieloetapowe procesy płatnicze. Implikuje to masę pytań, czy i jak korzystać z VoP w przypadku przedsiębiorstw realizujących przelewy masowe. Brakuje też gotowości systemów ERP do obsługi mechanizmu VoP w praktyce – zwraca uwagę Dariusz Nalepa.

Otwarte pozostaje także pytanie o gotowość samych systemów bankowych, szczególnie tych do obsługi klientów korporacyjnych, do działania w czasie rzeczywistym, 24/7 oraz zapewnienia odpowiedzi w kilka sekund przy ogromnej skali jednoczesnych zleceń – sygnalizuje ekspert.

Przeczytajcie także: Rzecznik Finansowy Michał Ziemiak speakerem Forward 2026

A co przelewami na numer telefonu Blik? W ich przypadku nazwa odbiorcy bardzo często jest diametralnie różna od oficjalnych danych odbiorcy przelewu. Tyle że płatnik w tym modelu nie podaje sam numeru IBAN odbiorcy, więc nie jest to standardowy scenariusz działania usługi VoP. Natomiast – jak dowiedziałam się od przedstawicieli branży – prowadzone są analizy dotyczące objęcia przelewów Blikiem (a także innych metod, w których płatności są inicjowane bez wprowadzania przez płatnika danych odbiorcy) mechanizmem VoP.

PSP i banki prowadzą prace koncepcyjne zmierzające do uzgodnienia rozwiązania alternatywnego do VoP – zgodnego w wymogami prawa, oczekiwaniami regulatorów rynku, ale jednocześnie utrzymującego dotychczasowe doświadczenia użytkowników i wygodę, związane z wysyłaniem przelewów na telefon Blik – mówi Edyta Tararuj, dyrektorka Biura rozwoju produktów w Departamencie produktów klienta indywidualnego w PKO.

– W przypadku bezpośredniego wdrożenia mechanizmu VoP do przelewów na telefon mogłyby wystąpić, zgłaszane ze zgłaszane przez system, niezgodności, których przyczyną byłby fakt, że kontakty odbiorców w książce telefonicznej użytkownicy zapisują często inaczej, niż dane posiadacza konta w systemie bankowym – przyznaje ekspertka, dlatego w tym przypadku schemat ma działać inaczej. Jak? Tego jeszcze branża nie chce zdradzać. – Prowadzimy prace nad wdrożeniem mechanizmów VoP, przy czym będą one funkcjonować inaczej niż w przypadku przelewów wysyłanych na numer rachunku bankowego. Wszelkie zmiany projektujemy tak, żeby nie zaburzyć prostoty przelewów na telefon, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa. O szczegółach będziemy informować w przyszłości – pisze w odpowiedzi na moje pytanie biuro prasowe Polskiego Standardu Płatności, operatora Blika. – Należy tu też pamiętać, że nasze rozwiązanie krajowe, rozwijane w ramach systemu Blik, musi być uniwersalne i dopasowane do tworzących się standardów europejskich, związanych z przelewami na telefon w euro – uzupełnia Edyta Tararuj.

KATEGORIA
KONTA
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies