Fintech wybrał dla Revolut Store jedno z najbardziej atrakcyjnych turystycznie miast w Europie, czyli Barcelonę
Jak donoszą hiszpańskojęzyczne media, w tym La Vuangardia, w Barcelonie zostanie otwarty Revolut Store. Ma być to rodzaj show roomu, zaprojektowanego na wzór popularnych Apple Store’ów. Revolut zastrzega, że nie będzie to oddział bankowy.

Klienci mogą natomiast liczyć tam na porady dotyczące korzystania z usług tego brytyjskiego fintechowego banku oraz na liczne atrakcje związane z marką.
Wprawdzie przedstawiciele Revoluta nie ujawniają, jakie usługi i produkty będzie można obejrzeć lub kupić w Revolut Store, ale w Hiszpanii fintech może zaprezentować na przykład swoje karty, nowoczesne bankomaty lub maszyny do wydawania kart podobne do tych, które ustawiono na lotniskach. Podczas eventów marka używa także maszyn, które pozwalają spersonalizować kartę. Po prostu wypalają laserem obrazy lub słowa zaprojektowane i zaproponowane przez klienta, a ten od razu otrzymuje oryginalny plastik. To także może być wykorzystane w Revolut Store.
– Wybraliśmy Barcelonę, ponieważ zawsze była ona dla nas poligonem doświadczalnym. To innowacyjne miasto, w którym możemy dotrzeć zarówno do klientów lokalnych, jak i międzynarodowych – mówi cytowany przez La Vuangardia Antoine Le Nel, dyrektor ds. rozwoju i marketingu w firmie. Dodaje, że taki revolutowy Apple Store zostanie otwarty pod koniec tego lub na początku przyszłego roku, a będzie w nim pracować 20 osób.
Revolut zmienia też swoją siedzibę w Barcelonie. – Tego lata przenosimy się do nowych biur, ponieważ przestrzeń coworkingowa Aticco stała się dla nas za mała – mówi Le Nel. Fintech wyremontował zabytkowe kamienice w atrakcyjnych lokalizacjach w stoilicy Katalonii. Dzięki temu jego logo pojawi się na elewacjach starych budynków. Marka ma się kojarzyć z długoletnią tradycją, którą mogą pochwalić się tradycyjne instytucje finansowe. Podobne decyzje podjęto na przykład przy wyborze nowych biur w Paryżu.