
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny i Rzecznik Finansowy przygotowali poradnik na temat ubezpieczeń, w którym zwracają uwagę m.in. na ubezpieczenia dla posiadaczy rowerów i hulajnóg elektrycznych
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz Rzecznik Finansowy przygotowali zestaw rad i informacji na temat ubezpieczeń, które mogą się szczególnie przydać w sezonie wyjazdów i wycieczek rowerowych. Przede wszystkim przypominają o obowiązku posiadania OC pojazdu i to nie tylko wtedy, gdy poruszacie się samochodem. UFG i RF zaznaczają, że do grupy pojazdów mechanicznych, zalicza się nie tylko autobusy, samochody czy motocykle, ale też motorowery, quady, przyczepki oraz pojazdy, które przez wielu użytkowników są traktowane jako rowery elektryczne, ale ich parametry wykluczają taką kwalifikację.
"Pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h" – brzmi definicja roweru. Dlatego jeśli wybieracie się na przejażdżkę rowerem elektrycznym, w którym nie ma limitu wspomagania ustawionego na 25 km/h, powinniście mieć obowiązkowe OC komunikacyjne.
– Dostajemy coraz więcej zawiadomień od policji o braku obowiązkowego OC dla pojazdów przypominających e-rower czy e-hulajnogę. Osoby poruszające się takimi pojazdami bez ważnego OC komunikacyjnego biorą na siebie duże ryzyko. W przypadku wyrządzenia szkody będą musiały oddać odszkodowanie z własnej kieszeni, a mogą to być naprawdę spore kwoty, zwłaszcza jeśli poszkodowany zostanie pieszy i trzeba będzie zapłacić za leczenie czy rehabilitację – mówi Damian Ziąber z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Pojazdy (w tym elektryczne), które mieszczą się w definicji roweru czy hulajnogi, nie muszą mieć OC komunikacyjnego. UFG i RF sugerują natomiast ich posiadaczom rozważenie zakupu innych rodzajów ubezpieczeń, takich jak NNW (zapewniające świadczenie w razie doznania urazu w wyniku wypadku), OC w życiu prywatnym (które pomoże, gdy wyrządzi się szkodę osobie trzeciej, np. potrąci pieszego lub uszkodzi czyjeś mienie), AC (które chroni właściciela przed skutkami finansowymi uszkodzenia lub zniszczenia jego pojazdu) oraz assistance (pomoc organizacyjna i techniczna w razie awarii czy wypadku). Szczegółowo o poszczególnych typach ubezpieczeń możecie przeczytać w tekście: Ubezpieczenie roweru. Na jaką ochronę można liczyć i jak kupić polisę bez wychodzenia z domu.
W poradniku opublikowanym przez Rzecznika i Fundusz znalazło się także przypomnienie dla posiadaczy czterech kółek, by i oni przed ruszeniem w drogę upewnili się, czy ich polisa OC jest ważna.
Dodatkową przezornością powinni zaś wykazać się kierowcy wyjeżdżający na wypoczynek za granicą i zapoznać się z zasadami panującymi w kraju, do którego się udają, oraz przez które będą przejeżdżać. Dotyczy to zabrania ze sobą oryginałów dokumentów, takich jak dowód osobisty, prawo jazdy, polisa OC (czasem także zielona karta), a także wyposażenia wymaganego w danym kraju, np. kamizelki odblaskowe, apteczka, żarówki itp. Zdecydowanie warto mieć też na takie wyjazdy polisę turystyczną, która zapewni wsparcie w razie nagłego zachorowania czy wypadku za granicą.