Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Hitachi: Polska ma być punktem wyjścia do ekspansji naszych bankomatów na innych rynkach europejskich

Z Jerzym Porzuckiem, dyrektorem w Hitachi odpowiedzialnym za rozwój rozwiązań dla bankowości samoobsługowej w Polsce, rozmawiam o przeszłości i przyszłości bankomatów oraz roli, jaką Hitachi chce odgrywać na rynku bankomatowym w naszym kraju i w całej Europie

Hitachi działa w Polsce od lat w wielu branżach, w tym w branży finansowej, ale jako producent urządzeń bankomatowych firma nie jest znana. Wkrótce to się zmieni. Na jakim etapie jest projekt wdrożenia pierwszych maszyn w Polsce, nad którym pracujecie wspólnie m.in. z bankiem Pekao?

To prawda, choć globalnie Hitachi jest potęgą w produkcji bankomatów, szczególnie na rynkach azjatyckich, w Polsce i szerzej w Europie firma nie jest z tego znana. Projekt rozpoczęliśmy w ubiegłym roku. Aktulanie jesteśmy na końcowym etapie prac integracyjnych, przygotowujemy się do pierwszej produkcyjnej instalacji. Jako producent mamy już wszystkie niezbędne europejskie certyfikaty i zgody potrzebne do tego, aby urządzenia mogły zacząć pracować. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze wdrożenia, realizowane dla wspomnianego banku Pekao, nastąpią w ciagu nadchodzących kilku miesięcy. Maszyny niezbędne do ich rozpoczęcia są już w Polsce.

Rynek bankomatów w Polsce od wielu lat nie rośnie, liczba urządzeń delikatnie zmniejsza się, a przyszłość nie jest jasna. Czy to dobry moment na debiut?

Mimo wzrostu płatności bezgotówkowych, gotówka w Polsce wciąż ma się dobrze. Podniesienie opłat za transakcje, co ostatnio ogłosiły organizacje płatnicze, może poprawić rentowność i sprawić, że maszyny pozostaną w pierwotnych lokalizacjach, a także pojawią się w nowych miejscach. Nie planujemy zostać liderem rynku w dwa czy trzy lata. Liczymy na stabilny wzrost, rozwój nowych usług i utrzymanie bardzo wysokiej jakości obsługi transakcji. Z tym przecież kojarzymy produkty z Japonii. Jako firma globalna patrzymy szerzej – Polska to dla nas punkt wyjścia do ekspansji na inne rynki europejskie.

Czy oprócz Pekao Wasze bankomaty mogą w najbliższym czasie pojawić się także w innych sieciach?

Tak. Jesteśmy bardzo aktywni w poszukiwaniu nowych możliwości biznesowych. W ubiegłym roku podpisaliśmy list intencyjny o współpracy z firmą ITCARD, która jest właścicielem jednej z największych sieci bankomatowych Planet Cash. Mamy także bardzo dobry i mocny odzew z sektora bankowości spółdzielczej. Wierzymy, że klienci bankowości spółdziejczej jeszcze w tym roku zweryfikują pozytywnie jakość pracy naszych urządzeń. Bierzemy także aktywny udział w przetargach, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowej.

A czym bankomaty Hitachi różnią się od urządzeń konkurencji, które od lat stoją przy polskich ulicach czy w centrach handlowych? Czy użytkownik karty albo Blika zauważy tę różnicę gołym okiem?

Tu będę szczery: design nie jest tą cechą urządzenia, która jest dla nas najważniejsza. Pod względem wyglądu zewnętrznego nasze bankomaty pielęgnują tradycję, powiedziałbym nawet, że jesteśmy bardzo konserwatywni w tym aspekcie, utrzymujemy sprawdzone przez lata wzorce. W kulturze japońskiej stawia się na drogę ewolucji, a nie rewolucji. Pamiętajmy, że pierwsze recyklery (urządzenia umożliwiające wpłacanie i wypłacanie gotówki, przyp. red.) Hitachi zbudowało już w połowie lat 80 ubiegłego wieku. Od tamtego czasu moduły składające się na taką maszynę są stale udoskonalane, dzięki czemu są niezawodne i długowieczne.

Przeczytajcie także: Soonly pierwszym partnerem kongresu Forward by cashless.pl 2026

Kiedy patrzy się na bankomat konkurencji, może on wyglądać jak nowoczesny smartfon z wielkim ekranem, ale my skupiamy się na tym, co jest w środku. To elektronika i sprawdzona mechanika stanowią "serce maszyny", które ma po prostu działać bezawaryjnie. Liczymy na to, że wygramy jakością i zaufaniem, jakie marka Hitachi budowała w Polsce przez lata.

A co z funkcjonalnością Waszych urządzeń? Polscy klienci są przyzwyczajeni do Blika czy transakcji zbliżeniowych. Czy takie funkcje Wasze bankomaty są w stanie obsługiwać?

Pod tym względem jesteśmy w 100 proc. zgodni z rynkowymi standardami. Nasze urządzenia obsłużą wszystko to, co oferuje bank, w tym Blika i karty zbliżeniowe czy dynamiczne ekrany transakcyjne. Technologicznie stoimy na najwyższym poziomie, a wszelkie nowe funkcje to kwestia odpowiedniego oprogramowania, nad którym pracujemy m.in. z naszymi partnerami.

Ma pan wieloletnie doświadczenie w branży bankomatowej. Pracował w niej pan w czasach, gdy bankomaty działały jeszcze w trybie offline. Jak przez te lata urządzenia te zmieniły się pod względem innym niż wygląd?

To jest skok technologiczny. Pamiętam czasy, gdy bazę sald kart wraz z ich numerami i raport z transakcji przeprowadzonych w danym urządzeniu kopiowało się na dyskietkę, a następnie z dyskietki wgrywało do komputera z bazą danych. Wtedy salda aktualizowały się cztery razy dziennie. Maszyna nie wiedziała w czasie rzeczywistym, czy klient ma pieniądze na koncie, a każdy bankomat był rozliczany lokalnie w oddziale banku. Potem przeszliśmy przez etap maszyn opartych na łączności satelitarnej, gdy mierzyliśmy się z ogromnymi opóźnieniami w transmisji. Dzisiaj mamy urządzenia online, oparte na połączeniach światłowodowych, biometrię, transakcje zbliżeniowe, recykling gotówki i zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Pod tym względem dzisiejsze urządzenia to technologiczny kosmos w porównaniu z tymi z lat 90-tych ubiegłego wieku.

A jak bankomat może zmienić się pana zdaniem w najbliższym czasie?

Ewolucja będzie na pewno postępować. Na ryku polskim widoczny jest trend w kierunku urządzeń wielowalutowych – wpłat i wypłat np. w euro, co jest szczególnie istotne dla przedsiębiorców. Z tego co wiem, kilka instytucji pracuje już w Polsce nad takim rozwiązaniem. Na pewno zmieni się też interfejs użytkownika – będzie bardziej intuicyjny, oparty na dynamicznych ekranach, przypominający ten, który znamy ze smartfonów. Z resztą jeden z fintechowych banków, działających także na polskim rynku, zaprezentował niedawno swoją wizję bankomatu przyszłości.

Przeczytajcie także: Poznajcie pierwszych speakerów Forward 2026

Wierzę też w potencjał transakcji międzynarodowych w ramach grup bankowych. Technologicznie możliwe jest, by klient międzynarodowej instytucji fnansowej, korzystając z maszyny tej samej grupy w Polsce, widział taki sam interfejs i miał do czynienia z takim samym standardem obsługi jak u siebie w banku macierzystym. Technicznie możliwe jest także realizowanie transakcji niefinansowych i przekazów międzynarodowych w ramach jednej grupy bankowej, czy wręcz pomiędzy podmiotami na terenie Unii Europejskiej.

Hitachi planuje też wejść na rynek urządzeń gotówkowych innych niż bankomaty, wpłatomaty czy recyklery. Czy może pan powiedzieć coś więcej na temat tego projektu?

Chcemy aktywnie działać na rynku obslugi gotówki, stąd pomysł na szerokie wprowadzenie na polski rynek profesjonalnych maszyn do sortowania i liczenia gotówki typu "heavy duty". To rozwiązania dla sortowni, firm konwojujących (CIT), hipermarketów czy placówek pocztowych. W ofercie pojawią się też liczarki multiwalutowe oraz urządzenia z funkcją fitness, czyli sortowaniem banknotów pod kątem ich jakości. Jesteśmy już z taką ofertą w Europie Zachodniej, a teraz chcielibyśmy zacząć dynamicznie rozwijać się pod tym kątem także w regionie Europy Centralnej i Wschodniej.

Dziękuję za rozmowę

KATEGORIA
NASZ GOŚĆ
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies