Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Niepewna przyszłość kantorów internetowych. Na rynku trwa konsolidacja i zamieszanie przez brak regulacji

W ciągu ostatnich miesięcy z rynku zniknęło co najmniej kilka znanych internetowych kantorów wymiany walut

Ministerstwo Finansów nie ma planu "B", jeśli chodzi o regulację działalności kantorów internetowych. Aktualnie nie prowadzi prac nad przepisami, które miałyby ustanowić nadzór nad tymi podmiotami w sytuacji, gdy nie uda się odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. W odpowiedzi na pytania cashless.pl o przyszłość regulacji kantorów biuro prasowe resortu finansów przekazało, że przepisy obecne w ustawie o kryptoaktywach zostały poddane szerokim konsultacjom społecznym i "zapewnią bezpieczeństwo środków klientów kantorów internetowych".

Przeczytajcie także: Już w przyszły wtorek premiera raportu "Insurtechy w Polsce, vol. 5"

Przypomnę, że temat regulacji działalności kantorów internetowych pojawił się jesienią 2024 r., po wyjściu na jaw problemów Cinkciarza, jednego z największych podmiotów tego typu w Polsce. Traf chciał, że akurat wtedy toczyły się prace nad implementacją unijnych przepisów dotyczących kryptoaktywów i kwestię regulacji kantorów postanowiono "dokleić" do projektu ustawy, która tego dotyczyła. Niestety, ustawa została dwukrotnie zawetowana przez prezydenta. Pierwszy raz koalicji rządzącej weta nie udało się odrzucić. Czy uda się za drugim razem? Tego dowiemy się w najbliższym czasie, choć nie wiadomo konkretnie kiedy. Co prawda kwestia głosowania w tej sprawie powróciła wraz z problemami giełdy kryptowalut Zondacrypto, ale data jego przeprowadzenia nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości.

Tymczasem, zdaniem ekspertów przepisy regulujące działalność kantorów internetowych, które trafiły do ustawy o kryptoaktywach, mogą znacząco ograniczyć konkurencję na rynku. Zgodnie z ich brzmieniem, kantory internetowe będą mogły prowadzić działalność wyłącznie w oparciu o licencję małej instytucji płatniczej lub krajowej instytucji płatniczej. W praktyce jednak, ze względu na niskie limity salda rachunku płatniczego MIP-ów, jedyną opcją pozostanie KIP. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Zdobycie takiej licencji to długotrwały i kosztowny proces, więc nie wszystkie podmioty działające dziś na rynku będzie na to stać.

– Jako branża popieramy uregulowanie rynku w celu ochrony klienta, jednak budzi niepokój tryb wprowadzania tych zmian wraz z ustawą o kryptoaktywach, gdzie zostaliśmy dopisani w kilku paragrafach. Procedowanie tak ważnych przepisów w formie "wrzutki", bez rzetelnych konsultacji i wysłuchania rynku, jest ryzykowne – mówi Paweł Kidaj, dyrektor operacyjny w Super Grupie (operator kilkunastu internetowych serwisów wymiany wlaut).

Przeczytajcie także: ING wprowadziło opłatę za zasilenie kredytówkami kont w fintechach

Liczba podmiotów działających na rynku kantorów internetowych zmniejsza się. Niedawno decyzję o zamknięciu dwóch serwisów tego typu podjęła firma TMS. Wcześniej serwisy Xkantor oraz Amronet zamknęła spółka Payholding, kantor Dom Waluty został przejęty przez Walutomat, a Superkantor zniknął z sieci.

Ze słów przedstawicieli kantorów internetowych, z którymi rozmawiałem, wynika, że w najbliższym czasie będą koncentrować się na utrzymaniu skali działalności oraz będą się starać poszerzyć ofertę o produkty i usługi wykraczające poza samą wymianę walut, jak w przeszłości robił Cinkciarz. Ten okryty złą sławą kantor oferował aplikację mobilną z kartą płatniczą do transakcji międzynarodowych, którą chciał konurować z Revolutem. Ostatnio kartę płatniczą do swojej oferty wprowadził Walutomat. Podobne plany ma także Super Grupa, która uczestnicząc w konsolidacji rynku kantorów, sama szuka inwestora.

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies