
W cenniku banku pojawiła się także nowa pozycja – dostawa karty do automatu paczkowego
Kilka dni temu zaczęła obowiązywać nowa tabela opłat i prowizji usług oferowanych przez ING przedsiębiorcom. Wprowadzone zmiany dotyczą kart kredytowych i obciążeniowych. Najważniejsza z nich to nowa prowizja od zasileń za pomocą takich kart rachunków prowadzonych przez fintechy. Chodzi na przykład o konta w Revolucie, Zen i Wise. Prowizja ta wynosi aż 9 proc. kwoty, a więc niemal jedną dziesiątą wartości zasilenia.
Druga z wprowadzanych nowości to możliwość zamówienia karty do automatu paczkowego w sieci InPost. Kosztuje to 17 zł. Wreszcie ostatnia zmiana ma charakter doprecyzowujący – bank deklaruje, że nie oznacza ona zmiany wysokości stawek. Chodzi o prowizję za przewalutowanie transakcji zagranicznych. – Wskazujemy że prowizja wynosi 3,5 proc. w kursie z Tabeli Kursowej lub maksymalnie 1,5 proc. nominału transakcji w kursie transakcyjnym w aplikacji Kantor – napisał ING w komunikacie do klientów.
Wysokie prowizje od zasileń kont oferowanych przez fintechy nie są nowością na polskim rynku. Wiele instytucji próbuje w ten sposób zniechęcać swoich klientów do korzystania z ofert tych podmiotów. Natomiast zamawianie kart do automatów paczkowych nie jest standardem. Z tego co mi wiadomo, jedynym bankiem, który w przeszłości udostępnił taką usługę swoim klientom, był Nest Bank.