
Na razie w ofercie UniCredit znajduje się jeden rodzaj kredytówki, z maksymalnym limitem w wysokości 50 tys. zł
Jak doniósł jeden z czytelników cashless.pl, w ofercie UniCredit w Polsce pojawiła się karta kredytowa. Informację tę potwierdziło biuro prasowe banku. – Karta kredytowa jest dostępna dla wszystkich klientów od kwietnia 2026 r. Wcześniej produkt był udostępniony wybranej, zamkniętej grupie klientów w celu przetestowania rozwiązania przed szerszym wdrożeniem – napisała Sabina Salamon, dyrektorka ds. komunikacji UniCredit w Polsce.
Z informacji przekazanych serwisowi cashless.pl przez przedstawicielkę UniCredit wynika, że obecnie bank oferuje tylko jeden rodzaj kredytówki. – To celowe uproszczenie oferty na etapie budowania nowego portfela i skalowania produktu – dodała Sabina Salamon.
Z pobieżnej analizy cennika nowej karty wynika, że oferta rzeczywiście jest maksymalnie uproszczona i dość korzystna dla klientów w porównaniu z kredytówkami konkurencji. UniCredit nie pobiera bowiem prowizji ani za wydanie, ani za korzystanie z karty oraz za udostępnienie limitu kredytowego. Co ciekawe bezpłatne są także wypłaty z bankomatów oraz przelewy z rachunku karty, co na rynku zdarza się bardzo rzadko, o ile w ogóle. Trzeba jednak pamiętać, że transakcje gotówkowe oraz przelewy nie mieszczą się w okresie bezodsetkowym.
Oprocentowanie nominalne kredytu zaciągniętego za pomocą nowej karty UniCredit wynosi 14,49 proc. w skali roku. Maksymalny okres bezodsetkowy wynosi 57 dni, a maksymalny limit kredytowy udzielany użytkownikowi karty – 50 tys. zł. Nie trzeba mieć rachunku osobistego w UniCredit, aby o kartę się ubiegać. Wniosek można złożyć przez stronę internetową lub przez aplikację. Można zamówić kartę wirtualną lub plastikową. Karta została przygotowana przy współpracy z organizacją Mastercard.
Z najświeższych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec września 2025 r. klienci banków z Polski mieli w portfelach niewiele ponad 5 mln kredytówek. Od dłuższego czasu liczba ta jest stabilna, jednak z tendencją spadkową, a do tego daleko jej do rekordowych 11 mln z 2009 r. Część ekspertów uważa, że popularność kredytówek w Polsce jest niewielka ze względu na fakt, że produkt ten jest dość skomplikowany i niezrozumiały dla młodszego pokolenia, które woli korzystać z płatności odroczonych, spełniających w zasadzie te same potrzeby co karty kredytowe.
W tym kontekście decyzja UniCredit o maksymalnym uproszczeniu oferty jest zasadna, ale to, czy przyniesie pozytywny skutek, może być uzależnione od wytrwałości banku w utrzymaniu tak korzystnych i prostych warunków. W przeszłości były już próby wprowadzenia na rynek prostej kredytówki, np. przez Citi Handlowy. Niestety, bank ten dość często zmieniał strategię cenową także w zakresie tej karty, co może zniechęcać część klientów do korzystania z niej.