
Zgodnie z nowymi zasadami to instytucje płatnicze mogą zdecydować, do jakiej kwoty ich klienci mogą płacić zbliżeniowo bez PIN-u, a nawet całkowicie znieść limit
Największe brytyjskie banki nie skorzystały z możliwości podniesienia limitu płatności bezstykowych bez podawania numeru PIN – wynika z analizy serwisu Finextra. Na taki krok nie zdecydowały się: Barclays, HSBC, Lloyds, Nationwide, NatWest, Santander ani fintechowy bank Monzo, wskazując na brak potrzeby po stronie klientów. Z kolei Revolut oraz Starling jeszcze nie informują, jaką decyzję w kwestii limitu podejmą.
Od 19 marca na rynku brytyjskim nie obowiązuje już odgórny limit w wysokości 100 funtów dla płatności zbliżeniowych bez PIN-u. Zgodnie z nowymi przepisami, to banki i dostawcy usług płatniczych mogą samodzielnie ustalić własny limit lub całkowicie z niego zrezygnować. O planie wprowadzenia takich zmian mogliście przeczytać tutaj. Jednocześnie Financial Conduct Authority (FCA), brytyjski regulator rynku finansowego, oczekuje, że umożliwienie realizowania transakcji o wyższej wartości niż 100 funtów bez potwierdzania płatności PIN-em powinno się wiązać ze wzmocnieniem kontroli antyfraudowej.
Zgodnie z założeniami, opcja podniesienia limitu miała pozwolić instytucjom lepiej reagować na zmieniające się potrzeby klientów, inflację oraz nowości technologiczne. Zaproponowane zmiany są też efektem publicznej dyskusji na temat możliwych środków pobudzania wzrostu gospodarczego.
Co ciekawe, już na etapie zapowiadania zmian w tym obszarze, FCA przyznawało, że nie spodziewa się, by większość banków z takiej opcji skorzystała. – Na podstawie opinii przedstawicieli branży FCA uważa, że większość banków i dostawców usług płatniczych najprawdopodobniej utrzyma swoje obecne limity płatności zbliżeniowych w dającej się przewidzieć przyszłości, nawet po wprowadzeniu zmian – wskazano w komunikacie. Wygląda na to, że rzeczywiście, przynajmniej w pierwszych dniach obowiązywania nowych zasad, instytucje finansowe nie znalazły uzasadnienia dla podnoszenia limitów.