Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Euronet przeszarżował? Blik i banki stanowcze w sprawie transakcji w bankomatach

W komunikatach do klientów instytucje zachęcają do korzystania z urządzeń konkurencyjnych sieci

Nie milkną echa ubiegłotygodniowej decyzji Euronetu, który ogłosił, że obniża do 200 zł maksymalny limit na wypłaty gotówki ze swoich urządzeń realizowane Blikiem. Szerzej w serwisie cashless.pl mogliście przeczytać o tym w tekście pt. Euronet wprowadza 200 zł limitu na wypłaty gotówki Blikiem.

Chwilę po ogłoszeniu tej decyzji ING i mBank wystosowały komunikaty do swoich klientów, w których informują o zaistniałej sytuacji. Przypomniały, że w pozostałych bankomatach w Polsce tego typu limity nie obowiązują i że klienci mogą korzystać też z alternatywnych form dostępu do gotówki, a więc np. wypłacić ją kartą. Później podobne komunikaty trafiły też do klientów Nest Banku i Santandera.

Natomiast wczoraj interesującą informację prasową rozesłał do mediów PKO BP. Przypomniał w niej, że dysponuje siecią bankomatów własnych, liczącą ponad 3 tys. maszyn. Za ich pomocą klienci mogą wypłacać gotówkę Blikiem bez ograniczeń kwotowych, i że dotyczy to nie tylko klientów PKO BP, ale także innych banków.

Przeczytajcie także: Zagłosujcie na Osobowość polskich płatności 2026

– W ponad 3 tysiącach bankomatów PKO Banku Polskiego, zarówno klienci naszego banku jak i innych banków, mogą wypłacać gotówkę Blikiem bez ograniczeń i bez opłat. W największym polskim banku ułatwiamy codzienne życie klientom – konsekwentnie stawiamy na wygodę i dostępność. Zapewniamy im swobodny i szybki dostęp do pieniędzy, dokładnie wtedy, gdy tego potrzebują. Jesteśmy blisko, jesteśmy pod ręką i realnie odpowiadamy na ich potrzeby. Zapraszamy do korzystania z naszych bankomatów – podkreślił, cytowany w informacji prasowej, Paweł Placzke, dyrektor departamentu produktów klienta indywidualnego w PKO BP.

Argumentacja banków pokrywa się w znacznym stopniu ze stanowiskiem prezentowanym przez Blika, wyartykułowanym jeszcze w ubiegłym tygodniu, i powtórzonym w kolejnym, dzisiejszym komunikacie prasowym. – Wprowadzony przez sieć Euronet limit dotyczy wyłącznie jej bankomatów i nie obejmuje pozostałych urządzeń działających w Polsce. Użytkownicy Blika mają do dyspozycji ponad 13 tys. bankomatów w całym kraju, w tym ponad 8 tys. urządzeń w sieciach własnych banków, gdzie limity transakcyjne pozostają na wyższym, komfortowym poziomie – napisano. 

Aby zastanowić się nad tym, co to wszystko oznacza, trzeba najpierw wyjaśnić, kto, ile, kiedy i dlaczego płaci za korzystanie z bankomatów. W obowiązującym obecnie modelu prowizję za wypłatę gotówki płaci operatorowi urządzenia bank, z którego usług korzysta użytkownik karty lub Blika. Bank oczywiście może, ale nie musi, przerzucać te koszty na swoich klientów. Wysokość prowizji ustala organizacja płatnicza, taka jak Mastercard i Visa, czy operator Blika. Wysokość ta dla kart wymienionych organizacji kartowych została ustalona w 2010 r. i od tamtego czasu praktycznie się nie zmieniła. Blik, wchodząc na rynek, dostosował swoją stawkę do stawek konkurencji.

Przeczytajcie także: Wkrótce premiera raportu cashless.pl na temat cyfrowych inwestycji

Operatorzy bankomatów niezależni od banków, a więc przede wszystkim Euronet i ITCARD, od lat narzekali na to, że prowizja przez kilkanaście lat nie zmieniła się, podczas gdy ich koszty wzrosły znacznie w tym czasie. Starali się więc różnymi sposobami o podwyżkę i wreszcie udało im się dopiąć swego. W ubiegłym roku Mastercard i Visa ogłosiły zmiany korzystne dla operatorów bankomatów, a które wchodzą w życie w lutym 2026 r. Jednak jednocześnie zaznaczono, że decyzje są uwarunkowane sytuacją rynkową, czyli tym, co zrobi konkurencja.

Stanowcza postawa Blika i stojących za nim banków, będących jego udziałowcami, oznacza prawdopodobnie, że w najbliższym czasie Blik swoich stawek nie podniesie. Z punktu widzenia banków ma to sens, bo przecież nie po to zakładały i inwestowały w Blika, aby teraz nie czerpać korzyści z jego istnienia. Logiczne wydaje się także, że różnymi sposobami będą zachęcać swoich klientów, by do wypłaty gotówki korzystali z Blika w bankomatach innych sieci niż Euronet. Zwłaszcza, że w drugiej co do wielkości sieci urządzeń niezależnej od banków trwa proces przejęcia, dlatego prawdopodobnie przynajmniej na razie nie zechce podejmować "trudnych" decyzji.

Wydaje się, że dla Euronetu krótkoterminowo to nie jest dobra informacja, bo banki mogą szybko przekierować znaczną część swoich klientów do urządzeń jego konkurencji. Idąc dalej – brak podwyżki Blika daje podstawę organizacjom płatniczym do tego, by wycofać już wprowadzone podwyżki. Wtedy Euronet straci podwójnie, a i jego konkurencja cieszyć się nie będzie. Natomiast ostatecznie może to doprowadzić do uregulowania prowizji na rynku bankomatów na zasadzie podobnej, jak w przeszłości uregulowano już prowizje od bezgotówkowych transakcji kartami. Droga do tego jest jednak dość długa, wyboista i nie wiadomo, kto miałby być inicjatorem takiej regulacji. Być może Narodowy Bank Polski, ale musiałby znaleźć kogoś, kto projekt takiej ustawy zgłosi.

KATEGORIA
FELIETONY
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies