
4growth VC zainwestował dotąd w takie fintechy jak Cashy i Bidfinance oraz spółkę Holi Health
Dzisiejszy Puls Biznesu pisze o problemach funduszu 4growth VC. Przypomnę, że fundusz ten zainwestował w kilka fintechów, które mogą być znane części czytelników cashless.pl. Mowa o firmie Cashy, która oferuje usługi umożliwiające uzyskanie rabatów za wcześniejsze płatności kontrahentom, oraz firmie Bidfinance, która z kolei oferuje cyfrową platformę do handlu długami. Wśród podmiotów, w które zainwestował fundusz, znajduje się także spółka Holi Health z branży medycznej.
Funduszem 4growth VC zarządzają byli członkowie zarządu Alior Banku, na czele z byłym prezesem Krzysztofem Bachtą, a także wiceprezesami Tomaszem Biłousem i Marcinem Jaszczukiem. Wszystkim trzem postawiono zarzuty, a dotyczą one decyzji podejmowanych przez nich w czasie, gdy zarządzali państwowym bankiem, związanych z finansowaniem upadłych w 2019 r. Zakładów Mięsnych Henryk Kania.
Problem polega na tym, że pieniądze na działalność funduszu 4growth VC pochodzą częściowo z państwowego PFR. A ten ma dość restrykcyjne zasady, jeśli chodzi o podmioty, z którymi współpracuje. Jak pisze Puls Biznesu, po postawieniu zarzutów zarządzającym 4growth VC, w listopadzie ubiegłego roku działalność tego funduszu została zawieszona, a jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Sam Krzysztof Bachta w rozmowie z gazetą deklaruje, że postawione zarzuty są bezpodstawne.
Dopóki sprawa nie jest zakończona, rodzić może niepokój, jeśli chodzi o kwestię spółek, w które 4growth VC zainwestował. Sam fundusz deklaruje, że sytuacja związana z postawieniem zarzutów jego zarządzającym nie ma i nie będzie mieć wpływu na działalność spółek portfelowych. Z informacji zawartej w artykule Pulsu Biznesu wynika, że opracowano plan naprawczy dla 4growth VC, który wkrótce ma zostać przyjęty, ale jego warunków na razie nie ujawniono.
Źródło: Puls Biznesu