
Podczas prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pokazał ciekawe statystyki na temat kosztów i spłacalności pożyczek w bankach i instytucjach pozabankowych
W tym tygodniu odbyła się konferencja uzgodnieniowa dotycząca projektu ustawy o kredycie konsumenckim, wdrażająca unijną dyrektywę CCD II. Relację z obu dni dyskusji możecie przeczytać tutaj i tutaj. W trakcie rozmów na temat poziomu maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu (MPKK) dla kart kredytowych i rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych Bartłomiej Dzik, zastępca dyrektora departamentu analiz rynku w UOKiK, podzielił się interesującymi statystykami na temat kosztów i spłacalności pożyczek konsumenckich oraz kart kredytowych.
Zgodnie z danymi Urzędu, posiadacze bankowych kart kredytowych, w pierwszych tygodniach po ich otrzymaniu, wykorzystują 15 proc. limitu w skali miesiąca. W kolejnych kwartałach statystyka ta rośnie do około 30 proc. Zupełnie inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku kredytówek organizacji pozabankowych. W tym wypadku ich limit w pierwszych tygodniach wykorzystywany jest w prawie 100 proc., aby w kolejnych okresach spaść do średnio 85 proc. miesięcznie. Przedstawiciel UOKiK wskazał, że mowa o kartach aktywnych, z których klienci korzystają regularnie.
Interesujące są również różnice w kosztach kredytówek oferowanych przez banki i instytucje pożyczkowe. Jak stwierdził przedstawiciel UOKiK-u, najdroższa bankowa karta kredytowa na rynku jest nadal dużo tańsza od najtańszej kredytówki oferowanej przez organizację pozabankową. Podkreślił również, że nie dostrzeżono, by droższe karty charakteryzowały się większą innowacyjnością. Ze względu na tak duże różnice kosztów, w aktualnej wersji projektu ustawy o kredycie konsumenckim, zaproponowano by MPKK stanowiły 2 proc. limitu zadłużenia w ROR czy umowie o kartę kredytową miesięcznie.
Ciekawie prezentuje się również wskaźnik spłacalności pożyczek w instytucjach pozabankowych. Zgodnie z informacjami UOKiK, te o spłacie opóźnionej o co najmniej 90 dni stanowią około 15 proc. wszystkich udzielonych. W bankach, według danych Biura Informacji Kredytowej, opóźnienia tego rodzaju dotyczą ok. 9 proc. kredytów gotówkowych.
Jak podkreślił Bartłomiej Dzik, w rzeczywistości skala niespłacalności w instytucjach pożyczkowych może być większa, ponieważ wskaźnik ten nie obejmuje pożyczek sekurytyzowanych, czyli sprzedanych przez firmy do instytucji skupującej wierzytelności. UOKiK wyliczył też, że dwie trzecie pożyczek udzielanych przez instytucje pozabankowe ma służyć tzw. rolowaniu zadłużenia. Oznacza to, że klient zaciąga pożyczkę na spłatę poprzedniej.
Na koniec warto pamiętać, że instytucje pożyczkowe udzielają finansowania osobom często z gorszą historią kredytową niż klienci bankowi. Stąd sektor pozabankowy ponosi większe ryzyko takiej działalności, co odzwierciedlone jest w kosztach obsługi zadłużenia. Ponadto klienci firm pożyczkowych mają wysokie oczekiwania co do szybkości udzielania finansowania, co też może mieć wpływ na wysokość jego kosztów.