
W tym momencie resort nie pracuje nad zmianą ustawy Prawo bankowe, która otwierałaby możliwość tworzenia biur informacji kredytowej innym podmiotom
Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie pozycja Biura Informacji Kredytowej, jako jedynego tego rodzaju podmiotu na polskim rynku, nie ulegnie zmianie. W odpowiedzi na moje pytania dotyczące potencjalnej zmiany ustawy Prawo bankowe, która umożliwiałaby tworzenie biur informacji kredytowej innym podmiotom jak np. biura informacji gospodarczej, resort finansów stwierdził, że nie pracuje nad takimi poprawkami. Jednocześnie przedstawiciele biura prasowego Ministerstwa Finansów podkreślili, że zgodnie z aktualnym kształtem legislacji nic nie stoi na przeszkodzie, aby banki i bankowe izby gospodarcze powołały kolejne instytucje realizujące czynności biura informacji kredytowej.
Temat rynkowej pozycji Biura Informacji Kredytowej opisujemy w cashless.pl od września, a pojawił się on podczas prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim. Wówczas postulat zmiany art. 105 ust. 4 ustawy Prawo bankowe oraz art. 95 projektu ustawy o kredycie konsumenckim wysunął Związek Przedsiębiorstw Finansowych. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
Zdaniem ekspertów, aktualny kształt wspomnianego przepisu ustawy Prawo bankowe powoduje, że w tym momencie na rynku działa jedynie Biuro Informacji Kredytowej, którego udziały posiadają banki oraz Związek Banków Polskich. Jak mówili wówczas specjaliści, monopolistyczna pozycja tego podmiotu wpływa m.in. na wyższe koszty oraz obniża jakość usług i hamuje innowacyjność. Co więcej, jako podmioty o odpowiednich kompetencjach oraz nadzorze m.in. ministerstwa właściwego dla spraw gospodarki, które mogłyby pełnić funkcje biura informacji kredytowej, wskazano biura informacji gospodarczej.
Podobne zdanie zaczyna reprezentować coraz więcej organizacji. W listopadzie raport w tym temacie opublikował Instytut Sobieskiego. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Z kolei w ramach konsultacji nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim, potrzebę dyskusji nad tą kwestią zgłosił Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. W odpowiedzi na uwagę UKNF, przedstawiciele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mieli przekazać postulaty Ministerstwu Finansów, które tematu w tym momencie nie podejmuje.
Z powyższą argumentacją nie zgadzają się natomiast przedstawiciele BIK. Podkreślają oni, że rozproszenie bazy danych klientów pogorszy bezpieczeństwo informacji. Co więcej, obecność kilku biur informacji kredytowej na rynku może zwiększyć koszty przekazywania danych dla instytucji finansowych oraz doprowadzić do zjawiska tzw. fałszywej zdolności kredytowej.