Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Nowe doniesienia o Zondacrypto. Giełda prawdopodobnie pożyczyła komuś 75 mln euro należące do klientów

W raporcie finansowym Zondacrypto za 2024 r. spółka uzasadnia, że miała "prawo do korzystania ze środków na rachunkach klientów"

Partner Kancelarii Prawnej Skarbiec Robert Nogacki opublikował analizę raportów rocznych podmiotu BB Trade Estonia, do którego należy giełda kryptowalut Zondacrypto. Zgodnie z dokumentami przesłanymi do estońskiego nadzorcy, na koniec 2024 r. należności z tytułu pożyczek spółki opiewały na 93,6 mln euro. Uwagę przykuwa zwłaszcza pożyczka sięgająca 75 mln euro udzielona w kryptowalutach z terminem zapadalności sięgającym ubiegłego roku.

Przeczytajcie także: Terminale aplikacyjne POSapp od Planet Pay trafią do autobusów PKS

Zdaniem prawnika oznacza to, że Zondacrypto mogła pożyczyć komuś środki należące do klientów. Świadczą o tym zapisy w raporcie BB Trade Estonia za 2024 r. W dokumencie stwierdzono, że firma "ma prawo do korzystania ze środków na rachunkach klientów" i że skorzystała z tej możliwości. Co więcej, pozycja nazwana "zobowiązania związane z wykorzystaniem środków klientów" podskoczyła w 2024 r. względem 2023 r. o 63,7 mln euro do kwoty 82,7 mln euro.

Tymczasem w regulaminie giełdy Zondacrypto obowiązującym od stycznia 2026 r. napisano, że spółka nie wykorzystuje środków klientów czy to w walutach tradycyjnych, czy kryptowalutach, na własny rachunek. Napisano tam, że "Zondacrypto nie prowadzi działalności inwestycyjnej w zakresie aktywów klientów, nie inwestuje ich, nie pożycza, nie stawia na nie zakładów i nie czerpie z nich żadnych korzyści ekonomicznych".

Natomiast raport BB Trade Estonia za 2024 r. powołuje się na warunki umowy z klientami jako podstawę prawną do korzystania z ich środków. Kształt tej umowy może więc różnić się od regulaminu widocznego dziś na stronie Zondacrypto. Prawnicy, z którymi rozmawiałem, uważają jednak, że tych dwóch dokumentów nie należy rozróżniać, a naruszenie regulaminu może być podstawą do podjęcia działań przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przeczytajcie także: BNP Paribas udostępnił przelewy natychmiastowe Euro Express Elixir

– Co do zasady, regulamin usług i umowa z klientem to te same dokumenty, dlatego nie rozdzielałabym tych kwestii. Ze względu na fakt, że działania Zondacrypto mogą być, co do zasady, złamaniem umowy z polskim konsumentem, moim zdaniem jest tu pole do działania właściwych organów polskich, np. prezesa UOKiK – uważa Katarzyna Szczudlik, partnerka w kancelarii Schoenherr Poland. Wysłałem więc w tej sprawie prośbę o komentarz do UOKiK. Gdy go otrzymam, zaktualizuję ten lub napiszę nowy tekst.

Problemy Zondacrypto wyszły na jaw w kwietniu po materiale opublikowanym przez money.pl, zgodnie z którym giełda kryptowalut nie posiada rezerw bitcoina wystarczających do pokrycie depozytów klientów i od tygodni nie wypłaca im na czas należnych środków. W odpowiedzi na te zarzuty prezes podmiotu Przemysław Kral stwierdził, że brak wypłat jest spowodowany problemem technicznym, a giełda posiada rezerwy bitcoina w tzw. cold walletach, czyli portfelach bez dostępu do internetu. Zapowiadał również, że usterka techniczna zostanie zlikwidowana do 12 kwietnia. Aktualnie na stronie Zondacrypto nadal widnieje komunikat o problemach z wypłatą środków.

KATEGORIA
PRAWO
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies