
Kraken twierdzi, że środki klientów nie są zagrożone i dodaje, że nie będzie negocjować z przestępcami
Odpowiedzialny za bezpieczeństwo środków w Krakenie Nicholas Percoco wydał oświadczenie, zgodnie z którym giełda kryptowalut jest szantażowana przez grupę przestępczą. Hakerzy twierdzą, że uzyskali dostęp do danych klientów i mogą je wykorzystać, jeśli podmiot nie zapłaci okupu. Kraken twierdzi, że środki klientów nie są zagrożone i dodaje, że nie będzie negocjować z przestępcami. Żądanej kwoty nie ujawniono.
Według Percoco zagrożenie to efekt dwóch incydentów, z których jeden miał miejsce niedawno, a drugi w lutym 2025 r. Na forum, gdzie przestępcy wymieniają się informacjami, dwukrotnie pojawiły się nagrania autorstwa pracowników działu wsparcia Krakena, na których wytłumaczono, jak dostać się do systemu obsługi klienta giełdy. Zdaniem przedstawiciela firmy, przestępcy mogli w ten sposób zyskać dostęp do danych około 2 tys. użytkowników. Spółka zadeklarowała, że przeprowadziła wewnętrzne śledztwo, zidentyfikowała odpowiedzialne za naruszenia osoby oraz poprawiła systemy bezpieczeństwa.
Tego typu ataki na klientów giełd kryptowalut czy ich środki już miały miejsce w przeszłości. W 2025 r. cyberprzestępcy zrekrutowali grupę pracowników biura obsługi klienta Coinbase i, podobnie jak w omawianym wyżej przypadku Krakena, wykradli dane. Wówczas przestępcy oczekiwali od Coinbase zapłaty 20 mln dolarów. W tym modelu działania celem jest kradzież danych umożliwiających następnie kontakt z ofiarami. Następnie przestępcy podszywając się pod pracowników biura obsługi klienta danej giełdy, namawiają inwestorów do transferu środków.