Fintechowy globalny bank obiecał zainwestować w Nowej Zelandii 120 mln dolarów nowozelandzkich oraz zwiększyć zatrudnienie
Revolut ogłosił, że otrzymał pełną licencję bankową w Nowej Zelandii. Uzyskał zgodę Banku Rezerw Nowej Zelandii i jest już lokalnie zarejestrowanym bankiem, działającym pod nazwą Revolut Bank New Zealand.
Revolut zobowiązał się do zainwestowania 120 mln dolarów nowozelandzkich na lokalnym rynku w ciągu najbliższych pięciu lat. Ma je przeznaczyć na innowacje produktowe, rozwój oraz zwiększenie zatrudnienia.
Od dziś zacznie też stopniowo udostępniać klientom swoje produkty bankowe, takie jak konta oszczędnościowe. Na tym rynku Revolut oferuje zmienne oprocentowanie na poziomie 3,5 proc. w skali roku. Dotyczy to nowych klientów detalicznych, a promocja obowiązuje przez pierwsze cztery miesiące. Środki są objęte ochroną lokalnego systemu gwarancji depozytów do kwoty 100 tys. dolarów.
Revolut działa obecnie jako licencjonowany bank na 34 rynkach, w tym w Wielkiej Brytanii, Europie, Australii, a teraz także w Nowej Zelandii. Firma przyspiesza ten rozwój dzięki niedawnym decyzjom regulacyjnym: uzyskała nowe licencje i zezwolenia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Meksyku, Kolumbii i Peru. Trwają prace nad uzyskaniem amerykańskiej licencji bankowej. Revolut otrzymał też zgodę na przejęcie Banco Cetelem w Argentynie i przygotowuje się do otwarcia oddziału w Polsce.
– Uruchomienie naszego banku w Nowej Zelandii to kolejny istotny krok w realizacji naszej misji budowy pierwszego prawdziwie globalnego banku. Uzyskanie siódmej licencji bankowej, w tym piątej tylko w tym roku, jest dowodem na siłę naszego modelu biznesowego i naszego zespołu. Jesteśmy przekonani, że nasza oferta wprowadzi prawdziwą konkurencję na nowozelandzki rynek bankowy – skomentował Nik Storonsky, założyciel i dyrektor generalny Revoluta.