
Dokumenty skanowane były także w przypadkach niewiążących się z realizacją obowiązków określonych przepisami ustawy AML, na przykład przy reklamacji dotyczącej bankomatu
Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podtrzymał decyzję Prezesa UODO Mirosława Wróblewskiego o nałożeniu kary w wysokości ponad 18,4 mln zł na ING Bank Śląski. Kara dotyczyła nieuzasadnionego pozyskiwania danych osobowych poprzez nadmierne i nieuzasadnione kopiowanie dokumentów tożsamości klientów i potencjalnych klientów. O sprawie mogliście przeczytać tutaj.
Prezes UODO uznał, że administracyjna kara pieniężna w wysokości prawie 18,5 mln zł będzie w tym wypadku skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca. Zaraz po jej nałożeniu bank zapowiedział, że zaskarży decyzję do WSA. Ten jednak, po rozpatrzeniu sprawy, oddalił skargę i utrzymał w mocy decyzję Prezesa UODO. Od tego wyroku przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Przypomnę, że po wejściu w życiu znowelizowanych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu ING wprowadził nowe procedury, w ramach których praktykowano skanowanie dokumentu tożsamości, niejednokrotnie uzależniając od tego możliwość wykonania czynności na rzecz klienta. Tymczasem skanowanie dokumentów tożsamości przez instytucje obowiązane jest legalne w kontekście ustawy AML jedynie wtedy, gdy wiąże się z koniecznym z punktu widzenia tej ustawy zastosowaniem środków bezpieczeństwa finansowego mających na celu przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. W ocenie Prezesa UODO Śląski bank nie dokonywał indywidualnej oceny ryzyka wiążącego się z danym klientem i podejmowanymi przez niego działaniami, przez co dokumenty skanowane były także w przypadkach niewiążących się z realizacją obowiązków określonych przepisami ustawy AML (np. przy reklamacji dotyczącej bankomatu).