
Celem legislacji jest przede wszystkim implementacja do polskiego porządku prawnego rewizji unijnej dyrektywy Wypłacalność II
Na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego opublikowany został projekt ustawy o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej oraz ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym. Celem legislacji jest przede wszystkim implementacja do polskiego porządku prawnego rewizji unijnej dyrektywy Wypłacalność II, w odniesieniu do proporcjonalności, jakości nadzoru, sprawozdawczości, środków dotyczących gwarancji długoterminowych, narzędzi makroostrożnościowych, ryzyk dla zrównoważonego rozwoju oraz nadzoru nad grupą i nadzoru transgranicznego. Projekt nowelizacji jest teraz na etapie uzgodnień międzyresortowych, opiniowania i konsultacji publicznych, które potrwają do 8 października.
Jak mogliście przeczytać w serwisie cashless.pl, gdy w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiły się założenia projektu, jednym z głównych zadań nowelizacji jest wzmocnienie nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym. Chodzi o poprawę jakości nadzoru na poziomie pojedynczego zakładu ubezpieczeń i zakładu reasekuracji, poprawkę jakoś nadzoru na poziomie grupy i ograniczenie rozbieżnych praktyk nadzorczych, a także wzmocnienie nadzoru nad działalnością transgraniczną zakładów ubezpieczeń. Szczególnie ten ostatni aspekt był dość wyczekiwany, z uwagi na takie doświadczenia z ostatnich lat jak upadłość duńskiego Gefiona czy odebranie licencji DallBoggowi.
W projekcie wprowadzone zostaje pojęcie "istotnej działalności transgranicznej". Ubezpieczyciel będzie traktowany jako prowadzący taką działalność, jeśli osiąga poziom 15 mln euro składki przypisanej brutto w państwie przyjmującym albo jeśli organ nadzorczy państwa przyjmującego (w Polsce to KNF) sam uzna tę działalność za istotną dla swojego rynku. W takiej sytuacji ma dochodzić do zacieśnienia współpracy między organem nadzoru państwa siedziby i państwa przyjmującego, które to razem mają ocenić m.in., czy ubezpieczyciel ryzyka związane z działalnością na danych rynku i właściwie nimi zarządza, właściwie kontroluje outsourcing i partnerstwa dystrybucyjne, ma odpowiednia strategię działalności i procedury likwidacji szkód (co było bolączką np. DallBogga), czy właściwie chroni klientów. A więc zgodnie z założeniem projektu nadzór przestaje być wyłącznie sprawą organu z kraju siedziby, a organ państwa, w którym ubezpieczyciel prowadzi istotny biznes, dostanie znacznie większy udział w monitorowaniu jego działalności, w tym w zakresie raportowania określonych wskaźników dot. wypłacalności i rezerw.
Zgodnie z projektem organ nadzorczy państwa przyjmującego może też, w określonych sytuacjach, zażądać wspólnej kontroli działalności u ubezpieczyciela, która zaowocuje wypracowaniem przez oba organy kontroli wspólnych wniosków. W razie problemów w zakresie współpracy między nadzorcą z kraju siedziby i z kraju przyjmującego przewidziano możliwość zwrócenia się o wsparcie do Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA).
W projektowanej ustawie planuje się wprowadzić także rozwiązania ułatwiające stosowanie zasady proporcjonalności, czyli dostosowania wymogów dyrektywy (m.in. w zakresie sprawozdawczości, ujawniania informacji czy obliczania rezerw techniczno-ubezpieczeniowych) do skali działalności zakładu ubezpieczeń. Wskazano kryteria, które kwalifikują ubezpieczyciela do kategorii "małego i niezłożonego zakładu". Są one różne dla poszczególnych działów ubezpieczeń, a dotyczą m.in. wartości zbieranej składki, wysokości rezerw, działalności transgranicznej czy udziału w rynku.