
Badanie skuteczności obowiązującego od niedawna w Europie rozwiązania z dziedziny bezpieczeństwa płatności przeprowadził Bank Litwy
Usługa umożliwiająca zweryfikowanie danych odbiorcy przelewu zmniejsza ryzyko fraudów płatniczych. Jednak przestępcy dostosowują się do nowych okoliczności i zmieniają sposób działania, co oznacza, że należy zachować czujność podczas zlecania przelewów. Tak wynika z pierwszego badania dotyczącego skuteczności usługi VoP, funkcjonującej w Europie od października ubiegłego roku, a przeprowadzonego przez Bank Litwy.
Przypomnę, że VoP to rozwiązanie działające na razie w strefie euro, dla przelewów w euro. Polega na tym, że w trakcie zlecania przelewu nadawca otrzymuje od banku informację, czy wprowadzone przez niego dane odbiorcy pieniędzy zgadzają się z tymi, które posiada bank odbiorcy. Informacja ta jest przedstawiana w postaci komunikatu: nazwa odbiorcy jest całkowicie zgodna, częściowo zgodna, nie jest zgodna lub nie można zweryfikować odbiorcy. Na tej podstawie nadawca przelewu podejmuje decyzję, czy przelew chce zrealizować, czy od niego odstąpić. Celem rozwiązania jest zapobieżenie sytuacjom, gdy nadawca przelewu zleca go na rachunek innej osoby lub firmy, niż ma zamiar.
Usługa weryfikacji odbiorcy przelewu dla klientów z Polski, realizujących przelew w euro, stanie się obowiązkowa w lipcu 2027 r. Być może w tym samym czasie wejdzie też obowiązek weryfikacji odbiorcy w przypadku przelewów w złotych. Więcej na ten temat w tekście Weryfikacja odbiorcy przelewów w złotych już w lipcu 2027 r.
Wracając zaś do badania przeprowadzonego przez Bank Litwy. Przeanalizowano doświadczenia siedmiu banków, dwóch kas oszczędnościowo-kredytowych i pięciu instytucji pieniądza elektronicznego. – Większość instytucji finansowych, które wzięły w nim udział, uważa nową usługę za przydatne, dodatkowe narzędzie w walce z oszustwami. Jednak bardziej szczegółowa analiza i trafniejsze wnioski wymagają więcej czasu i danych – mówi Evaldas Ruzgys, członek zarządu Banku Litwy.
Instytucja podaje, że wprowadzenie weryfikacji odbiorcy przelewu doprowadziło do znacznego zmniejszenia liczby roszczeń klientów, co można tłumaczyć spadkiem liczby fraudów. Ciekawe jednak, że w przypadku mniej więcej jednej piątej oszustw nadawca przelewu otrzymał informację o braku zgodności odbiorcy z wprowadzonymi danymi, a i tak potwierdził transakcję.
Bank Litwy podaje, że klienci w różny sposób reagują na komunikat o braku zgodności danych odbiorcy. Niektórzy kontaktują się z bankiem, inni – z odbiorcą przelewu a jeszcze inni – zmieniają dane odbiorcy na przelewie doprecyzowując imię, nazwisko czy nazwę, bo często niezgodności sprowadzają się do literówek.
Z komunikatu na temat badania wynika ponadto, że przestępcy dostosowują swoje metody działania do nowych okoliczności. Najczęściej przekonują swoje ofiary, że niezgodność to błąd banku, czy usterka techniczna i namawiają do zignorowania ostrzeżenia. Niestety, często im się to udaje.