Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Hyllet chwali się współpracą z Mastercardem oraz StaBillonem i chce konkurować z bankami. Ale na razie to tylko plany

Choć informacje prasowe dystrybuowane przez firmę są bardzo optymistyczne, to do startu platformy łączącej stablecoiny i tradycyjne waluty jest jeszcze bardzo daleko

W ostatnim czasie do redakcji cashless.pl trafiło kilka informacji prasowych dotyczących powstającej aplikacji finansowej Hyllet. Artykuły na jej temat pojawiły się w kilku serwisach internetowych, w tym portalu technologicznym należącym do agencji ISBNews. Twórcy apki działającej na styku tradycyjnych finansów i kryptoaktywów chwalą się w nich m.in. współpracą z Mastercardem i StaBillonem, czyli jedynym na polskim rynku podmiotem z licencją instytucji pieniądza elektronicznego (EMI) uprawniającą m.in. do emisji stablecoinów. Biorąc pod uwagę trudną sytuację kryptoaktywów na polskim rynku oraz współpracę Hyllet ze znanymi podmiotami postanowiłem sprawdzić, na jakim etapie rozwoju jest projekt i czy w aktualnych realiach prawnych ma szansę powstać.

Przeczytajcie także: Zarezerwujcie swój bilet na Forward 2026

Jak czytam w informacjach prasowych, celem Hyllet jest zaoferowanie kont osobistych i firmowych, możliwości realizowania płatności oraz korzystania z kart Mastercard. Co ciekawe, aplikacja ma obsługiwać także stablecoiny i zapewniać m.in. ich wymianę na tradycyjne waluty oraz płatność nimi w sklepach stacjonarnych i internecie poprzez Apple Pay. Warto także wspomnieć, że twórcy Hyllet pracują równolegle nad projektem o nazwie Hyllet.Cash, czyli platformą dla handlowych i usługowych punktów stacjonarnych, w których klienci będą mogli wymienić tradycyjne waluty na stablecoiny. Według informacji prasowych, wszystko ma odbywać się zgodnie z przepisami MiCA, a więc unijną legislacją dotyczącą kryptoaktywów, ponieważ twórcy Hyllet nawiązali współpracę ze StaBillonem, fintechem posiadającym licencję pieniądza elektronicznego (EMI).

W odpowiedzi na moje pytania prezes KRTX, a więc spółki tworzącej Hyllet, Jakub Żak, uzupełnia część powyższych informacji. Po pierwsze, na ten moment spółka nie wybrała partnera, z którym zamierza zaoferować klientom karty płatnicze. Tym samym nie wiadomo, czy będzie to Mastercard. Przedstawiciele biura prasowego organizacji płatniczej w odpowiedzi na moje pytania przekazali, że Mastercard nie ma relacji biznesowej z Hyllet. Kolejną kwestią są płatności Apple Pay, którymi spółka chwali się na stronie internetowej. Jak mówi mi Jakub Żak, firma dopiero przygotowuje się do udostępnienia tych płatności.

Przeczytajcie także: Visa wycofuje usługę Visa Mobile

Interesujące są również zasady współpracy Hyllet ze StaBillonem. To właśnie dzięki niej projekt opisywany jest jako zgodny z przepisami MiCA. – W obszarze usług płatniczych i emisji tokenów pieniądza elektronicznego (EMT) partnerem infrastrukturalnym jest StaBillon, podmiot posiadający licencję EMI nadzorowany przez KNF. StaBillon odpowiada za usługi płatnicze, prowadzenie rachunków, emisję i wykup EMT oraz obowiązki regulacyjne, w tym KYC (ang. know your customer) i AML – podkreśla Żak. Zapytany o tę współpracę przeze mnie Jacek Figuła, a więc przewodniczący rady nadzorczej StaBillona powiedział jednak, że rozmowy dotyczące partnerstwa są na bardzo wczesnym etapie.

Kilka dni temu pojawiła się informacja prasowa, zgodnie z którą inna spółka o nazwie WRTX, a więc podmiot obsługujący projekt Hyllet.Cash, została wpisana do rejestru KNF monitorującego agentów krajowych instytucji płatniczych i wydawców pieniądza elektronicznego. Tymczasem rzecznik KNF Jacek Barszczewski podkreśla, że WRTX nie posiada statusu agenta krajowej instytucji płatniczej. Sam też nie znalazłem WRTX we wspomnianym wyżej rejestrze. Zdaniem Żaka, w rzeczywistości procedura jeszcze się nie zakończyła ze względu na sezon wakacyjny, jednak w najbliższych dniach WRTX ma pojawić się w rejestrze.

Zasadne jest pytanie o to, czy nawet gdyby udało się nawiązać współpracę ze StaBillonem, oferowanie usług płatności stablecoinami czy ich wymiany na gotówkę w punkcie stacjonarnym jest w ogóle możliwe od strony prawnej. Zdaniem prawników regulacje MiCA nie dają możliwości świadczenia usług wymiany kryptoaktywów na tradycyjne waluty w stacjonarnym punkcie spółkom posiadającym licencję EMI.

Przeczytajcie także: Trwają zmiany personalne w Allegro. Z firmy odszedł Wojciech Bogdan

– Rozporządzenie MiCA wprost ogranicza uprawnienia instytucji pieniądza elektronicznego w obszarze kryptoaktywów do dwóch usług: przechowywania kryptoaktywów oraz ich transferu i to wyłącznie w odniesieniu do tokenów pieniądza elektronicznego, które dana instytucja sama emituje. Wymiana kryptoaktywów na gotówkę, czyli sedno modelu stacjonarnego punktu to odrębna, regulowana usługa, do której świadczenia wymagane jest pełne zezwolenie dostawcy usług kryptoaktywowych (CASP), a nie jedynie licencja EMI – komentuje dla cashless.pl Katarzyna Szczudlik, prawniczka i właścicielka TechLawyer.

Dodatkowo, jak podkreśla ekspertka, przepisy MiCA nie przewidują tzw. modelu agencyjnego. Chodzi o sytuację, w której spółka bez licencji dostawcy usług kryptoaktywów nawiązuje współpracę z podmiotem posiadającym licencję i świadczy swoje usługi w zgodzie z przepisami. Zdaniem Szczudlik, w praktyce MiCA dopuszcza jedynie bardzo specyficzny układ operacyjno-biznesowy, zgodnie z którym to posiadacz licencji CASP de facto przejmuje klientów spółki bez licencji. Przykładem takiej relacji jest powrót na rynek marki Cashify, która została przejęta przez Ari10, o czym więcej przeczytacie tutaj. – Ostatecznie i tak nie jest pewne, jak do takiego modelu podejdzie KNF – podsumowuje prawniczka.

KATEGORIA
FINTECHY
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies