
Jak wynika z danych NBP większość strat z tego tytuły ponoszą klienci. Banki pokrywają 11 proc.
Narodowy Bank Polski opublikował cykliczny raport dotyczący liczby i wartości fraudów przeprowadzonych przy użyciu różnych instrumentów bezgotówkowych w I kw. 2026 r. Najbardziej niepokojąco wyglądają statystyki dotyczące liczby i wartości oszustw przeprowadzonych za pomocą przelewów. Oba wskaźniki znacznie wzrosły i to do poziomów nienotowanych nigdy wcześniej w historii badań banku centralnego.
I tak zgodnie z danymi opublikowanymi przez NBP w I kw. 2026 r. wartość fraudów przeprowadzonych przy wykorzystaniu przelewów wyniosła prawie ćwierć miliarda złotych, a konkretnie – 245,9 mln zł. Poprzedni rekord, odnotowany w III kw. ubiegłego roku – wynosił bez mała 177 mln zł. Liczba oszustw w tej kategorii wyniosła prawie 39,2 tys. – o ok. 6 tys. więcej niż w również rekordowym IV kw. 2025 r. W porównaniu z poprzednim kwartałem liczba fraudowych przelewów wzrosła o 18 proc. a wartość – aż o 56 proc. Tak duży wzrost wartości miał wynikać z odnotowania kilku wysokokwotowych oszustw na kilkunaście milionów złotych każda.
– Od 2024 r. obserwowany jest wyraźny wzrost skali oszustw z wykorzystaniem polecenia przelewu. Jest on głównie spowodowany nasileniem działań oszustów mających na celu nakłonienie, w wyniku manipulacji, klientów banków do wykonania samodzielnie polecenia przelewu lub przekazania wrażliwych danych służących do autoryzacji transakcji płatniczej – można przeczytać w opublikowanym dzisiaj raporcie NBP. Takich oszustw wynikających z manipulacji w I kw. 2026 r. było prawie 34 tys., a ich wartość wyniosła ponad 152 mln zł.
Z raportu banku centralnego wynika, że większość strat z tytułu oszustw przelewami pokrywają posiadacze rachunków bankowych. Straty banków wyniosły w omawianym okresie nieco ponad 27 mln zł, co stanowiło 11 proc. całości. NBP podaje, że transakcje fraudowe wciąż stanowią niewielki ułamek w całej masie przelewów realizowanych w Polsce. W I kw. 2026 r. było to – pod względem wartości – 0,00245 proc., a pod względem liczby – 0,00249 proc. Niemniej w ostatnim okresie udział ten znacząca wzrósł. Jeszcze w I kw. ubiegłego roku wynosił odpowiednio 0,00142 proc. i 0,00129 proc.
Dodatkową ciekawostką, jaką można znaleźć w raporcie NBP, są informacje na temat tego, że najwięcej oszustw przelewami pod względem liczby i wartości dokonywanych jest w przeglądarkach internetowych. Tu realizuje się 50,3 proc. liczby fraudów (w aplikacjach mobilnych – 47,9 proc.) a ich wartość wynosi aż 88 proc. (w aplikacjach 8,7 proc.). To zdaje się podważać wciąż żyjący swoim życiem mit, że bankowe aplikacje mobilne są mniej bezpieczne, niż internetowe serwisy transakcyjne.
Jeśli chodzi fraudy kartami płatniczymi, to w I kw. 2026 r. banki zaraportowały 84,7 tys. takich transakcji (spadek kwartalny o 2,2 proc.) a ich wartość wyniosła nieco ponad 21 mln zł (kwartalny spadek o ponad 14 proc.). Według danych od agentów rozliczeniowych (operatorzy terminali i płatności internetowych) liczba fraudów wyniosła 7,8 tys. (wzrost o 0,3 proc.) a ich wartość – 4,1 mln zł (spadek o 14,8 proc.). Dane banków i agentów różnią się ze względu na inny zakres. Chodzi o to, że banki nie widzą fraudów kartami wydanymi za granicą a z kolei polscy agenci nie widzą oszustw zrealizowanych polskimi kartami w innych krajach.
Fot. Ilustracja wygenerowana przez AI