Obie metody zyskują kosztem głównie pay bay linków i przelewów realizowanych w ramach otwartej bankowości
Narodowy Bank Polski opublikował kilka dni temu dane dotyczące rynku kart płatniczych oraz systemów rozliczeniowych w IV kw. 2025 r. Dzięki temu można oszacować udział najpopularniejszych narzędzi płatniczych w handlu internetowym w czwartym kwartale ubiegłego roku i zarysować trendy, które rządzą rozwojem tego obszaru branży płatniczej.
Jak się okazuje, w okresie październik-grudzień ubiegłego roku w e-commerce klienci wykonali ponad 393 mln płatności Blikiem, 118 mln transakcji kartami bankowymi, 33 mln przelewami open banking i 11 mln pay by linkami. Wartość transakcji zrealizowanych poszczególnymi instrumentami wyniosła odpowiednio: 62 mld zł, 19 mld zł, 14 mld zł i 4 mld zł.
Jeśli założyć, że cztery wymienione narzędzia płatnicze odpowiadają za 100 proc. transakcji w polskim internecie, to pod względem liczby transakcji udział Blika wzrósł do 70,8 proc., kart – do 21,3 proc. a przelewów open banking i pay by linków spadł do odpowiednio 6 proc. i 1,9 proc. Pod względem wartości Blik osiągnął 62,8 proc., karty – 19 proc., przelewy – 14 p proc. a pay by linki – 4,5 proc.
Szczególnie interesująco wygląda jednak porównanie udziałów poszczególnych instrumentów płatniczych w dłuższym okresie. Na wykresie pokazujemy te udziały w czwartych kwartałach poszczególnych lat, od 2020 r. Jak widać, udział Blika cały czas rośnie, ale już nie tak szybko jak wcześniej. Gonią go karty. Oba narzędzia zyskują kosztem przelewów realizowanych w ramach otwartej bankowości i pay by linków, które powoli odchodzą w zapomnienie.