
Firmy, które skorzystają z nowej propozycji, zapłacą jedną stawkę prowizji niezależnie od tego, czy płatność przyjmą w internecie czy za pomocą terminalu
Polskie ePłatności oraz operator serwisu Przelewy24 wprowadzają nową ofertę pod nazwą ONEcommerce. Kierowana jest do firm, które akceptują lub chcą akceptować płatności zarówno przez internet jak i w terminalach płatniczych, w punktach stacjonarnych.
– W odpowiedzi na rynkowe potrzeby zapewniamy zintegrowane rozwiązanie, obejmujące wdrożenie, weryfikację oraz obsługę w ramach jednego modelu współpracy. Dzięki temu klient zyskuje pełną kontrolę nad kosztami i może skoncentrować się na rozwoju sprzedaży, zamiast na zarządzaniu złożonymi procesami formalnymi – uważa Maciej Nowosielski, prezes PeP i Przelewy24.
Skorzystanie z ONEcommerce umożliwia rezygnację z dwóch oddzielnych dostawców obsługujących płatności online i w terminalach, a co za tym idzie ułatwia proces zawierania umowy i tzw. onboardingu (aktywacja i rozpoczęcie korzystania z usług płatniczych). Pomaga też w kontroli kosztów. A jeśli już o nich mowa, PeP i P24 proponują jedną stawkę prowizyjną, niezależnie od tego, czy transakcja przyjęta będzie online czy w terminalu. Prowizja wynosi 1 proc. kwoty transakcji. Dodatkowo akceptant będzie musiał zapłacić za korzystanie z terminala 1 zł dziennie, czyli ok. 30 zł miesięcznie.
Wspólna oferta obu firm zapewne nie dziwi dużej części czytelników, gdyż podmioty te należą do tego samego inwestora – międzynarodowej grupy Nexi, o czym wielokrotnie można było przeczytać w serwisie cashless.pl. Ciekawe, czy próba pożenienia bramki płatniczej z terminalem okaże się sukcesem. Na polskim rynku są już operatorzy POS-ów, którzy mają swoje internetowe bramki płatnicze. Mam na myśli na przykład Polcard, Worldline, ITCARD czy Elavon. Z tego co się jednak orientuję, większość z nich oferuje oddzielne stawki za swoje usługi online i terminalowe.