
Za spadek liczby kart kredytowych wydanych klientom indywidualnym w dużej mierze odpowiada jedna instytucja
Od października do grudnia 2025 r. liczba kart kredytowych klientów indywidualnych spadła względem III kw. 2025 r. o 4,4 proc. do niemal 4,3 mln – wynika z danych zgromadzonych przez cashless.pl. W porównaniu do analogicznego okresu 2024 r., rezultat był gorszy o 6,4 proc.
Na pierwszych trzech miejscach zestawienia największych wydawców sytuacja nie zmieniła się. Liderem pozostaje PKO BP mający ponad 930 tys. kredytówek klientów detalicznych, o 0,2 proc. więcej niż w III kw. 2025 r. Statystyki drugiego Pekao oraz trzeciego Santandera podskoczyły o odpowiednio 0,2 proc. do 666 tys. i 0,3 proc. do 635 tys. kart kredytowych.
Najpoważniejszy spadek, o 42 proc. do 256 tys. kredytówek, odnotowało BNP Paribas. Zapytałem bank o przyczynę tak znaczącego spadku, ale pamiętać należy, że niedawno bank ogłaszał czyszczenie swoich baz z produktów nieaktywnych. Gdy otrzymam odpowiedź, zaktualizuję materiał. Co więcej, w ujęciu kwartalnym o 4,9 proc. do 313 tys., zmniejszyła się liczba kart mBanku. Spadek o 3,9 proc. do 149 tys. kart widać również u Aliora. Spośród instytucji o największym wzroście, trzeba wymienić Santander Consumer Bank. Podmiot w kwartał zwiększył liczbę kart kredytowych klientów indywidualnych o 3,3 proc. do 187 tys.