
Kiedyś najpopularniejsza metoda pozwalająca na założenie rachunku bez wizyty w oddziale banku wypierana jest przez nowocześniejsze i wygodniejsze rozwiązania
Jak informuje dziś serwis bankier.pl, już w przyszłym miesiącu PKO BP zamierza zrezygnować z usługi umożliwiającej otwieranie rachunków przez nowych klientów za pośrednictwem kuriera. Jak podaje biuro prasowe banku, nie jest wykluczone, że w przyszłości instytucja może wrócić do tego rozwiązania, ale obecnie będzie zachęcać klientów otwierających rachunki do korzystania z weryfikacji tożsamości za pomocą rządowej aplikacji mObywatel.
Decyzja PKO BP oznacza początek końca pewnej epoki w polskiej bankowości detalicznej. Kilkanaście lat temu nie było jeszcze takich innowacji jak wideoweryfikacja czy proces umożliwiający potwierdzenie tożsamości przez wykonanie selfie i zdjęcia dowodu osobistego. Banki, aby pozyskiwać nowych klientów bez zmuszania ich do odwiedzania oddziałów, korzystały z potwierdzania tożsamości przez przelew weryfikacyjny z innego banku albo przez kuriera. Pierwsza z tych metod została jednak mocno ograniczona przez rekomendacje nadzoru. W tej sytuacji często oczekiwanie na kuriera było jedyną metodą zdalnej aktywacji nowego konta.
Jak pisze dziś bankier.pl, w PKO BP opcja taka pojawiła się w 2013 r. Wówczas bank umożliwił też dostarczanie wraz z umową rachunku także karty wydanej do tego konta, co było wówczas rynkową nowością.
Dziś jednak zamawianie plastikowych kart wychodzi powoli z mody, bo kartę można od razu po uruchomieniu konta zamówić w postaci cyfrowej i dodać do portfeli mobilnych takich jak Apple Pay czy Google Pay. Natomiast potwierdzić tożsamość (co jest konieczne w procesie otwierania konta osobistego), można za pomocą powszechnie używanej aplikacji mObywatel, dowodu osobistego z tzw. warstwą elektroniczną czy wspomnianego wcześniej selfie.
Źródło: Bankier.pl