
Spośród ministerstw, które mogłyby zająć się koncepcją otwarcia rynku informacji kredytowej, wszystkie oświadczyły, że nie planują prac w tym obszarze
Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie planuje prac nad zmianą w przepisach ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, które uwolniłyby rynek informacji kredytowej – wynika z informacji uzyskanych przez cashless.pl od biura prasowego resortu. Wcześniej podobne stanowisko zajęło Ministerstwo Finansów oraz UOKiK. Postulowana od kilku miesięcy przez część branży finansowej zmiana ustawy mogłaby dać BIG-om możliwość budowy biur informacji kredytowej, alternatywnych dla BIK-u. Natomiast obecnie wydaje się, że przynajmniej w najbliższym czasie, nic takiego się nie wydarzy.
Temat monopolu Biura Informacji Kredytowej na rynku pojawił się w ubiegłym roku podczas konsultacji dotyczących projektu ustawy o kredycie konsumenckim. Wówczas przedstawiciele Związku Przedsiębiorstw Finansowych zwrócili uwagę na tę kwestię i podkreślili, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, tego typu firm nie mogą tworzyć BIG-i, choć mają ku temu odpowiednie zaplecze technologiczne oraz są podmiotami nadzorowanymi. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
– Aktualnie mamy do czynienia z brakiem elementarnej równości regulacyjnej. BIK, przetwarzając najbardziej sensytywne dane finansowe, funkcjonuje w praktyce w oparciu o jeden artykuł ustawy prawo bankowe i pozostaje poza dedykowanym nadzorem sektorowym. Tymczasem BIG-i działają na podstawie odrębnej ustawy liczącej około 70 artykułów, podlegają jasno określonemu reżimowi nadzorczemu, a przecież w teorii przetwarzają dane o mniejszym stopniu wrażliwości. Nie da się budować konkurencyjnego rynku, wspierając jedną infrastrukturę informacyjną i jednocześnie nakładając istotnie większe obciążenia regulacyjne na pozostałych uczestników. Bez zrównania BIK i BIG-ów w dostępie do danych, obowiązkach aktualizacyjnych i roli w procesach badania zdolności kredytowej, nadal będziemy chronić status quo, a nie interes rynku i klientów – komentuje dla cashless.pl Jan Ziomek, prawnik w przeszłości związany m.in. z Komisją Nadzoru Finansowego.
Innym sposobem na zajęcie się tym tematem mogłaby być nowelizacja ustawy Prawo bankowe. Jak już jednak wspomniałem wyżej, w tym momencie resort finansów nie prowadzi takich prac. Dodatkowo, odpowiadający za projekt ustawy o kredycie konsumenckim UOKiK, choć mógłby w projektowanych przez siebie przepisach zawrzeć kwestię rozszerzenia konkurencji na rynków BIK-ów, nie zdecydował się na ten krok.
– UOKiK przygotował swój projekt w taki sposób, że objął regulacją zarówno zmiany w zakresie raportowania o udzielonych kredytach, jak i zmiany w artykule 105 ustęp 4 Prawa bankowego, czyli przepisy dotyczące wymiany informacji. Stąd nasza organizacja, w ramach konsultacji, zwróciła uwagę na funkcjonowanie wyłącznie jednej instytucji utworzonej na podstawie wspomnianych przepisów – mówi Marcin Czugan, prezes ZPF. Swoją decyzję przedstawiciele UOKiK-u argumentują tym, że nie to jest podstawowym przedmiotem projektu ustawy o kredycie. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
Wygląda więc na to, że obecnie żaden organ posiadający inicjatywę legislacyjną nie prowadzi prac nad zmianami na rynku informacji kredytowej. Jednak wciąż nie jest wykluczone, że w najbliższym czasie temat może powrócić. Związane jest to z dyskutowanym obecnie wśród unijnych polityków projektem rozporządzenia FIDA. Jego założenia przewidują przeniesienie kontroli nad danymi finansowymi na klienta. Swoim zasięgiem rozporządzenie miałoby objąć także rynek informacji kredytowej.
– Projekt unijnego rozporządzenia FIDA, którego celem jest otwarcie dostępu do danych bankowych, ubezpieczeniowych czy mówiąc szerzej finansowych, jest na końcowym etapie procesu licencyjnego. Jego celem jest otwarcie również rynku informacji kredytowej i przekazanie klientowi władzy nad jego danymi tak jak na początku nad "danymi płatniczymi" w ramach PSD2. Skoro wiadomo, w którym kierunku zmierzają unijni legislatorzy, czemu nie uprzedzimy nadchodzących zmian – pyta Jan Ziomek.