Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao Wesub
Partnerzy wspierający
LexisNexis Autopay
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
Stripe pozyskał od inwestorów 6,5 mld dolarów. Chce odkupić udziały od pracowników

Jeszcze kilka kwartałów temu podmiot był wyceniany na 95 mld dolarów

Jeden z największych fintechów świata, Stripe, poinformował o zebraniu od inwestorów 6,5 mld dolarów. Z komunikatu firmy wynika, że obecnie jej wycena sięga 50 mld dolarów (ok. 220 mld zł). Podmiot wyjaśnił, że nie potrzebuje środków na prowadzenie działalności – pieniądze mają być przeznaczone m.in. na zobowiązania podatkowe związane z wypłaconymi nagrodami oraz przejęcie udziałów od byłych i obecnych pracowników spółki.

Przeczytajcie także: ING wprowadza do bramki imoje płatności odroczone dla firm

Stripe świadczy usługi m.in. z zakresu procesowania płatności. Firma podała, że obecnie w przypadku ok. stu podmiotów procesuje minimum 1 mld dolarów rocznie. Ponad dwie trzecie z nich używa rozwiązań fintechu w więcej niż jednym kraju, a trzy czwarte korzysta dodatkowo z narzędzi, które nie dotyczą bezpośrednio płatności. Z usług podmiotu korzystają m.in. Apple, Amazon, BMW, AliExpress, Samsung, Walmart, Revolut, Ford czy Target.

Wspomniana wycena może zwracać uwagę, ponieważ jeszcze przed dwoma laty firma miała być warta niemal dwa razy więcej: 95 mld dolarów. Od tego czasu wartość firmy spadła – najpierw do 74 mld dolarów, a niedawno do 63 mld dolarów. Mogłoby się wydawać, że nie jest to najlepszy czas na giełdowy debiut, ale podmiot podobno bada taką możliwość: jakiś czas temu władze firmy dały sobie rok na podjęcie ostatecznej decyzji w tej sprawie.

Przeczytajcie także: mPay rezygnuje z opłaty za brak aktywności

Pogorszenie rynkowej sytuacji nie wpłynęło wyłącznie na Stripe’a – z nowymi realiami rynkowymi zmagać musiały się także inne fintechy oraz szerzej branża startupów. Dotyczyło to zarówno młodych biznesów, jak i tych dojrzałych, działających od lat i zatrudniających tysiące osób. W tym miejscu warto podkreślić, że obok spadków wycen to właśnie redukcja zatrudnienia wskazuje najmocniej na skalę problemów. W listopadzie Stripe zwolnił 14 proc. pracowników, czyli ponad 1,1 tys. osób. Decydenci spółki tłumaczyli wówczas, że źle ocenili możliwości rozwoju biznesu online.

KATEGORIA
FINTECHY
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies