Partnerzy strategiczni
MasterCard Visa BLIK
Partnerzy wspierający
KIR ITCARD Polcard
Partnerzy wspierający
Elavon Hitachi Vivus
Partnerzy wspierający
Kontomatik Pekao Wesub
Partnerzy merytoryczni
Związek Banków Polskich Polska bezgotówkow
SMS-y z oszukańczymi konkursami nie przestaną przychodzić. Ktoś zarabia na nich miliony

Urzędy nie potrafią poradzić sobie z organizatorami nieuczciwych loterii SMS-owych

Ministerstwo Finansów ostrzegło wczoraj wszystkich uczestników organizowanej przez siebie loterii paragonowej, by nie odpowiadali na SMS-y informujące o wygranej. Pochodzą one nie od resortu, ale od kogoś kto chce nieuczciwie zarobić na popularności państwowej loterii. Właściwie wiadomo nawet, kto rozsyła oszukańcze wiadomości i w jaki sposób na nich zarabia.

Mało kto wie, że Urząd Komunikacji Elektronicznej po negatywnych doświadczeniach z wysokopłatnymi SMS-ami w 2011 r., stworzył Rejestr numerów o podwyższonej opłacie. Można go znaleźć tutaj.

Przeczytajcie także: Polecony w mięsnym nam nie wyszedł. Czy z e-urzędem w e-banku będzie lepiej?

W wyszukiwarce na stronach UKE wpisałem wymieniony w komunikacie ministerstwa numer 60177. Według rejestru numer jest wykorzystywany we wszystkich sieciach komórkowych przez warszawską firmę Digital Virgo. Wysłanie na niego wiadomości skutkuje uruchomieniem subskrypcji. Następnie płacicie 1,23 zł za każdy otrzymany SMS. Z rejestru nie dowiecie się, jak często są wysyłane wiadomości. Takie informacje powinny się znaleźć w regulaminie usługi oraz w pierwszym SMS-ie zachęcającym Was do udziału w zabawie. Sęk w tym, że ostatnio coraz częściej nie są.

Afera z loteriami SMS-owymi wybuchła w 2011 roku. Wówczas organizatorami były sieci komórkowe. Anna Streżyńska, ówczesna szefowa UKE, próbowała dogadać się z Orange i T-Mobile, które wiodły prym w produkcji konkursów. Zwołano "Stół bez kantów", aby ustalić uczciwe zasady chroniące abonentów sieci komórkowych. Niestety woli porozumienia nie było.

Skończyło się zatem na wielomilionowych karach oraz na zaostrzeniu przepisów. Wprowadzono między innymi wymóg udostępniania regulaminu konkursu oraz informowania uczestników o kosztach udziału oraz sposobie rezygnacji w zabawie. Jak widać przepisy te nie zawsze są przestrzegane.

Przeczytajcie także: Karta, która wpędziła w kłopoty DNB

Swoją drogą ciekawe, czy oprócz ostrzeżenia na swojej stronie internetowej, MF podjęło jakieś kroki, by firma korzystająca z numeru 60177 przestała podszywać się pod oficjalną loterię paragonową?

Skoro państwo Was przed oszustami nie broni, musicie o to zadbać sami. Zadzwońcie zatem do swojego operatora komórkowego i zażądajcie włączenia blokady numerów o podwyższonej opłacie. I nie odpisujcie na SMS-y z nieznanych numerów.

Jeśli natomiast koniecznie chcecie brać udział w tego typu zabawach, pamiętajcie, że cena SMS wpisana jest w numer, na jaki się go wysyła. SMS-y wysłane na numery rozpoczynające się od cyfry siedem, kosztują mniej niż dziesięć złotych. Jeśli po siódemce znajduje się cyfra dwa, to koszt SMS-a wynosi dwa złote plus VAT. Możecie także spotkać się z numerami SMS rozpoczynającymi się od cyfry dziewięć. Są one dużo droższe. Mogą kosztować nawet 30 zł.

UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies