Klienci instytucji pożyczkowej, aby zawrzeć umowę, musieli jednocześnie zgodzić się na usługi dodatkowe, jak pakiety medyczne czy językowe
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Aasa Polska 3,9 mln zł kary. W ocenie Urzędu, instytucja pożyczkowa naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty pożyczki. Klienci, aby zawrzeć umowę, musieli jednocześnie zakupić usługi dodatkowe (ang. value-added services, VAS), takie jak pakiety medyczne, wsparcia prawnego czy internetowe kursy językowe. Decyzja UOKiK nie jest prawomocna, a Aasa może się od niej odwołać.
Według UOKiK, instytucja pożyczkowa posługiwała się wspomnianymi usługami dodatkowymi do tego, aby ominąć przepisy antylichwiarskie, które definiują tzw. maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu (MPKK). Przypomnę, że dla pożyczki o okresie spłaty nie krótszym niż 30 dni nie mogą one przekroczyć 45 proc. całkowitej kwoty pożyczki. Co więcej, firma miała promować oferty z pakietami usług dodatkowych jako atrakcyjniejsze od standardowych umów pożyczki. Aby uzyskać ten efekt, oferta standardowa przewidywała niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę niż oferty obejmujące pakiety dodatkowych usług.
W tym miejscu warto podkreślić, że praktyka sztucznego zawyżania kosztów pożyczki poprzez VAS-y to zjawisko napiętnowane zarówno przez UOKiK, jak i samą branżę pożyczkową. Związek Przedsiębiorstw Finansowych, we współpracy z Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego, przygotował w czerwcu 2025 r. tzw. kodeks dobrych praktyk w zakresie dystrybucji usług dodatkowych. Co więcej, według danych UKNF ze stycznia, spośród 97 instytucji pożyczkowych obecnych w rejestrze nadzorcy jedynie 22 oferuje tzw. usługi dodatkowe, a problematyczne praktyki dotyczą siedmiu podmiotów.