
Aplikacja Obywatel Bielik jest już dostępna w obu wersjach, na smartfony z systemem Android i iOS
W marketach App Store i Google Play kilka dni temu pojawiła się aplikacja Obywatel Bielik. Nie jest jednak odpowiednikiem popularnych amerykańskich apek, służących do rozmowy ze sztuczną inteligencją. Obywatel Bielik umożliwia dołożenie własnej cegiełki do budowy polskiego modelu językowego poprzez dodawanie opisów i zdjęć lokalnych potraw, zabytków czy miejsc, które warto zobaczyć.
Jak mówi Sebastian Kondracki, pomysłodawca i współtwórca Bielika.AI, będzie on tak dobry, jak różnorodne będą dane, z których się uczy. Potrzebuje więc jak najwięcej zdjęć i opisów, dzięki którym zyska oczy i lepiej zrozumie Polskę. Będzie to go odróżniać od popularnych, głównie amerykańskich modeli, które nie znają polskiej specyfiki i na przykład mylą kluski śląskie z francuskimi makaronikami, polską "Seksmisję" z radzieckim "Solarisem" czy gdańskiego Neptuna z pomnikiem w Bolonii.
Aplikacja Obywatel Bielik pozwala dodawać fotografie z dowolnego miejsca w Polsce – bezpośrednio z galerii telefonu i opisywać je, korzystając ze wsparcia obecnego modelu Bielik.AI. Twórcy projektu chcą zgromadzić milion fotografii wraz z rzetelnie przygotowanymi opisami. Aplikacja jest więc narzędziem do gromadzenia danych, które posłużą do trenowania AI rozumiejącej lokalny kontekst także w oparciu o zdjęcia.
A pomysłodawca Bielika – Sebastian Kondracki, potwierdził swój udział w kongresie Forward, który już 17-18 września 2026 r. odbędzie się w Gdyni. Twórca Bielika pojawi się na scenie pierwszego dnia kongresu, w sesji poświęconej sztucznej inteligencji. Więcej na temat agendy Forward możecie przeczytać na stronie wydarzenia: forward-congress.pl.