Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Kupujecie w internecie, bo szukacie niższych cen? Na razie Von Halsky może Was zawieść

Pod względem cen asystent zakupowy InPostu przegrywa z największym marketplacem, czyli Allegro

Asystent zakupowy Von Halsky w aplikacji InPostu prawdopodobnie jest już dostępny dla wszystkich użytkowników tej apki. U mnie pojawił się w tym tygodniu. Dzięki temu chcąc ocenić jak w praktyce działa ta innowacja, nie musiałem opierać się na, w większości pochwalnych, komentarzach licznie pojawiających się pod tekstami na temat Von Halskiego, tylko mogłem przetestować asystenta samodzielnie.

Z informacji przekazanych przez prezesa InPostu podczas premiery Von Halskiego wynika, że nie jest to rozwiązanie dla osób, które szukają najtańszych produktów, a raczej dla tych, którzy zakupy chcą wykonać jak najszybciej i najwygodniej. Z tego względu nie mieszczę się w grupie docelowej Von Halskiego, gdyż przed zakupem przeglądam przynajmniej kilka ofert tego samego produktu i jeśli termin dostawy nie jest zbyt odległy – zwykle wybieram najtańszą. Moje pierwsze doświadczenia z Von Halskim wskazują na to, że jeśli ktoś szuka najniższych cen, to w aplikacji InPostu rzeczywiście ich nie znajdzie.

Przeczytajcie także: Zarezerwujcie swój bilet na Forward 2026

Testy przeprowadziłem na kilku produktach z różnych kategorii, które akurat trafiły na moją listę zakupów w ostatnim czasie. Porównywałem wyświetlone ceny z cenami na najpopularniejszej platformie zakupowej w Polsce, czyli na allegro.pl.

I tak, najtańsza rozpuszczalna kawa Jacobs Velvet w słoiku 200 gramów na Allegro dostępna jest dzisiaj za 29,17 zł, podczas gdy Von Halsky znalazł ją najtaniej za 30,99 zł. Cztery rolki papieru toaletowego Foxy Mega na Allegro można kupić za 11,48 zł, a w apce InPost – za 12,23 zł. Telefon Samsung S26 12/256, jeden ze sprzedawców na allegro.pl proponuje za 2676 zł, a Von Halsky – za 2689 zł. Książkę Sylwii Czubkowskiej „Bóg Techy” na Allegro można kupić za 38,28 zł a za pośrednictwem Von Halskiego – za 42,74 zł. I wreszcie pomarańczowych klapek męskich Kubota Von Halsky nie znalazł w ogóle, a na Allegro jest cała masa ofert po 69,99 zł.

Przeczytajcie także: mBank partnerem kongresu Forward 2026

To oczywiście tylko kilka produktów. Być może, gdyby moja lista zakupów była dłuższa, znalazłbym u Von Halskiego coś taniej niż na Allegro, choć wydaje mi się, że może to być trudne. Jeśli więc kupujecie w internecie po to, żeby zaoszczędzić, to póki co korzystanie z Von Halskiego nie będzie Wam się opłacać. Co więcej wydaje mi się, że skoro teraz, gdy InPost nie pobiera jeszcze prowizji od sprzedaży, przegrywa pod względem cen z marketplace’ami, to w przyszłości, gdy prowizje się pojawią, będzie mu z tym trudniej. Na razie nie może też konkurować pod względem liczby ofert, ale w sytuacji, gdy cena dla kupującego się nie liczy, liczba ofert też nie ma znaczenia. Zupełnie inny temat to jakość wyszukiwania, w czym zgodnie z ideą prezesa InPostu, powinien konkurencję bić na głowę. Ale to temat na kolejny tekst.

KATEGORIA
FELIETONY
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies