Partnerzy strategiczni
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy wspierający
Partnerzy merytoryczni
Francuska platforma inwestycyjna Akka wchodzi do Polski. Oferuje nietypową usługę

Fintech oferujący klientom indywidualnym możliwość inwestycji w spółki na wczesnym etapie rozwoju otwiera się na rodzimych klientów, umożliwiając im inwestycje od 300 euro

Wywodząca się z Francji platforma Akka rozpoczyna działalność na polskim rynku, oferując możliwość inwestycji w spółki nieobecne jeszcze na giełdzie, jednak już pozyskujące finansowanie na dalszy rozwój m.in. od funduszy venture capital czy private equity. Dotychczas użytkownicy platformy mogli za jej pośrednictwem inwestować m.in. w giganta branży AI Anthropic czy producenta i wydawcę gier Epic Games. Model działania platformy jest jak na polskie warunki dość nietypowy.

Przeczytajcie także: Spadła liczba przelewów zleconych w bankowości mobilnej

Jak mówi mi dyrektor odpowiedzialny za rozwój Akki Francois Barone, spółka działa w oparciu o francuską licencję platformy crowdfundingowej. Według rejestru ESMA jest ona notyfikowana w m.in. Austrii, Danii, Niemczech oraz w Polsce. Aby móc inwestować, trzeba zostać członkiem platformy. Co ważne, są określone poziomy członkostwa, które definiują m.in. kwotę, jaką można zainwestować jednorazowo w spółkę (od 300 euro), roczny poziom inwestycji oraz opłaty, jakie są pobierane od członka w celu pokrycia kosztów transakcyjnych. Poziom tych ostatnich waha się od 3 proc. inwestycji do aż 8 proc.

Zyskawszy członkostwo w Akce, otrzymuje się dostęp do inwestycji wyselekcjonowanych przez analityków platformy. Francois Barone podaje, że zespół analizuje około 200 podmiotów miesięcznie, wybierając spośród nich jeden lub dwa nadające się do przedstawienia członkom. Gdy zapadnie decyzja o inwestycji, platforma otwiera tzw. okno inwestycyjne, w ramach którego członkowie Akki zgłaszają swoje zainteresowanie danym podmiotem.

Co ważne, inwestować można jedynie w ramach takiego okna, które trwa zazwyczaj 10-15 dni, a co wynika ze specyfiki rynku start-upów oraz ich dynamicznie zmieniających się wycen. Warto podkreślić, że inwestor nie angażuje bezpośrednio środków w dany start-up, a obejmuje udziały w specjalnie powołanej do tego spółce celowej, która to formalnie posiada akcje czy udziały danego start-upu. Taka konstrukcja ma powodować, że inwestycja jest niezależna od losów samej platformy. Wyjście z inwestycji może odbyć się poprzez np. debiut giełdowy start-upu czy sprzedaż akcji zainteresowanemu podmiotowi, np. funduszowi inwestycyjnemu.

Przeczytajcie także: ITCARD wdrożył standard Click to Pay do swojej bramki płatniczej

W tym miejscu warto podkreślić, w jaki sposób Akka osiąga przychody. Wspomniałem już o opłatach za członkostwo oraz kosztach transakcyjnych pobieranych od inwestorów. Oprócz tego, Akka otrzymuje tzw. opłatę od zysku z inwestycji, która sięga 15 proc. Jak czytam na stronie platformy, w tym roku zainwestowała ona 8,1 mln euro, a wartość całego portfela inwestycji sięga 15 mln euro. W portfelu Akki znajdować się mają akcje lub udziały 23 podmiotów.

Inwestowaniem w spółki nienotowane na giełdzie interesują się także inne fintechy, choć trzeba przyznać, że na ten moment funkcja ta nie jest standardem rynkowym. Trade Republic oferuje taką usługę we współpracy z funduszami Apollo oraz EQT pod nazwą Private Markets. Co ważne, na ten moment nie mogą z niej korzystać polscy klienci.

KATEGORIA
CIEKAWOSTKI
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Zapisz się do newslettera

Aby zapisać się do newslettera, należy podać adres e-mail i potwierdzić subskrypcję klikając w link aktywacyjny.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies