Choć Urząd nie pracuje już nad projektem, to w obszernych wyjaśnieniach broni własnej wersji legislacji i krytykuje rządowe resorty oraz Urząd Komisji Nadzoru Finansowego
Wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Daniel Mańkowski, który do niedawna był odpowiedzialny za projekt ustawy o kredycie konsumenckim, opublikował na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji odpowiedzi do uwag zgłaszanych przez m.in. resort finansów czy sprawiedliwości podczas procesu przygotowywania ustawy. W liczącym kilkadziesiąt stron dokumencie Mańkowski odnosi się do najważniejszych kwestii nurtujących branżę, a więc sankcji kredytu darmowego (SKD) oraz rynkowej dominacji Biura Informacji Kredytowej nad biurami informacji gospodarczych.
Wiceprezes UOKiK podtrzymuje swoje stanowisko, że Urząd w odpowiedni sposób przeprowadził proces legislacyjny projektu ustawy o kredycie konsumenckim. Zdaniem Mańkowskiego, poczyniono odpowiednie analizy rynku oraz skonsultowano projekt z licznymi interesariuszami. Jednocześnie urzędnik skrytykował UKNF, którego przedstawiciele w trakcie ostatnich rund konsultacji społecznych negatywnie wypowiadali się o projekcie, o czym więcej przeczytacie tutaj. Według Mańkowskiego, UKNF na samym początku opracowywania projektu ustawy nie zgłosił swoich oczekiwań względem projektu czy kierunków jego rozwoju. Z szansy na przedstawienie swojego stanowiska w tzw. prekonsultacjach skorzystała zaś większość poproszonych o to instytucji.
W odniesieniu do SKD wiceprezes UOKiK podkreśla, że ani Ministerstwo Finansów, ani Ministerstwo Sprawiedliwości, choć zgłosiły szereg uwag dotyczących tej kwestii, nie zaproponowały jakiegokolwiek alternatywnego rozwiązania zgodnego z oczekiwaniami branży finansowej oraz orzecznictwem TSUE. Powołując się na badania UOKIK przeprowadzone w latach 2020-2024 wśród prawie 200 instytucji, zarówno kancelarii prawnych, jak i kredytodawców, Mańkowski wskazał, że spośród 5,3 tys. wyroków sądowych w sprawie SKD, aż 77 proc. z nich zapadło na korzyść kredytodawców. Co więcej, w sprawach wygranych przez konsumentów wskazano, że powody do uwzględnienia roszczeń o SKD były istotne, a nie dotyczyły podnoszonych w publicznej dyskusji błędnych „przecinków i literówek” w umowach. Mańkowski zadeklarował, że UOKiK był chętny do dalszych konsultacji kształtu SKD z resortami.
Drugą ważną kwestią była dominacja na rynku biur informacji kredytowej jednego podmiotu, BIK-u. Przypomnę, że jest to jedyne biuro informacji kredytowej, co wynika z kształtu art. 105 ust. 4 Prawa bankowego. Jak czytam w wyjaśnieniach, Urząd był gotów na zmianę tego stanu rzeczy poprzez np. nowelizację ustawy dotyczącej działalności biur informacji gospodarczych lub Prawa bankowego. Natomiast podczas konsultacji społecznych reprezentanci Urzędu odrzucali apele o nowelizację tych przepisów. Podnosili wówczas, że nie to jest głównym celem projektu ustawy, a ewentualne zmiany tych kwestii spowolnią proces legislacyjny. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.
Ustawa o kredycie konsumenckim wdraża unijną dyrektywę CCD II. Jej zadaniem jest uporządkowanie aktualnego stanu prawnego, zgodnie z którym w Polsce udziela się pożyczek w oparciu o ustawę Prawo bankowe, Kodeks cywilny oraz ustawę o kredycie. Ustawa ma zacząć obowiązywać w Polsce 20 listopada. Aktualnie za jej przygotowanie odpowiadać ma Ministerstwo Sprawiedliwości.